wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Policjanci nielegalnie "eksmitowali" mieszkankę Lublina? Sąd nie zostawił na nich suchej nitki

Dodano: 13 lutego 2017, 11:43

Przez bezprawną akcję policjantów kobieta straciła mieszkanie – ocenił lubelski sąd. Z wyroku wynika, że mundurowi nielegalnie „eksmitowali” mieszkankę Lublina. Policja zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem

Policjanci wezwali pracownika administracji, który wymienił zamki w drzwiach. Mundurowi zabrali klucze na komisariat.
Policjanci wezwali pracownika administracji, który wymienił zamki w drzwiach. Mundurowi zabrali klucze na komisariat. (fot. Ewelina Burda / archiwum)

POWIĄZANE

Policjanci powiedzieli, że mam spakować swoje rzeczy i wyjść. Zdążyłam zabrać co najpotrzebniejsze. Pan z administracji zmienił zamki, a policjant zaplombował drzwi – tak wizytę mundurowych z września 2015 roku wspomina pani Jolanta, pielęgniarka z Lublina.

Kobieta opiekowała się schorowaną właścicielką mieszkania na lubelskiej Kalinowszczyźnie. Starsza pani była samotna i wymagała stałej pomocy. Pani Jolanta zajmowała się nią w ramach świadczeń socjalnych, a później prywatnie. Karmiła swoją podopieczną i podawała jej leki. Chodziła z nią na spacery. Sprzątała mieszkanie i zajmowała się jej psem. Wreszcie, na jej prośbę, wprowadziła się do mieszkania. Opieka nad staruszką trwała trzy lata. W tym czasie kobieta sporządziła u notariusza testament, w którym przekazała mieszkanie opiekunce.

W czerwcu ubiegłego roku starsza pani złamała biodro i trafiła do szpitala. Pielęgniarka przez kolejne miesiące zajmowała się jej mieszkaniem i płaciła rachunki. Aż do 2 września. Wtedy w mieszkaniu nieoczekiwanie pojawiła się pasierbica starszej pani. – Wcześniej nikt z rodziny się nią nie interesował – dodaje pani Jolanta. 

Pasierbica spotkała w mieszkaniu męża pani Joli, który wpadł wyprowadzić psa. Kobieta wezwała policję. – Kiedy przyjechałam na miejsce czekała na mnie razem z policjantami – wspomina pani Jola. – Jak oni zaczęli mnie wypytywać, to pokazałam im testament. Odpowiedzieli, że to sprawa dla sądu, ale skoro nie mam zameldowania pod tym adresem, to nie mogę tam mieszkać.

Policjanci wezwali pracownika administracji, który wymienił zamki w drzwiach. Mundurowi zabrali klucze na komisariat. W połowie października starsza pani zmarła w szpitalu. Jak ustalił później sąd, policjanci przekazali jej pasierbicy klucze do mieszkania.

Pielęgniarka sięgnęła po pomoc prawnika i pozwała Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie, domagając się tzw. przywrócenia posiadania. Z końcem ubiegłego roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód oddalił powództwo w tej sprawie. Uznał bowiem, że skoro policjanci oddali klucze, to pozew należy kierować przeciwko pasierbicy.

– W tej sytuacji odwołanie nie ma sensu, bo ta kobieta może przekazywać klucze kolejnym krewnym, a sąd będzie oddalał kolejne pozwy – wyjaśnia mec. Marcin Pytlak, pełnomocnik pani Jolanty.

Uzasadniając grudniowy wyrok sąd nie zostawił jednak suchej nitki na policjantach. Uznał, że w dniu interwencji to pani Jolanta posiadała mieszkanie i została go pozbawiona przez mundurowych.

– Podstawowym zadaniem policji była ochrona praw powódki. Decydowanie o roszczeniach cywilnoprawnych między osobami fizycznymi należy do sądów – wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Telusiewicz. – Policja nie może na żądanie osoby egzekwować roszczeń cywilnoprawnych. Działania policji wobec powódki sąd uznał za bezprawne.

Policja prowadziła postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Skończyło się umorzeniem. – Z przedstawionych mundurowym dokumentów nie wynikało, że opiekunka ma prawo do przebywania w mieszkaniu – tłumaczy nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji. – W tej sytuacji zadaniem policjantów było przede wszystkim zabezpieczenie cudzego mienia.

Od dnia interwencji pani Jolanta nie ma dostępu do mieszkania i pozostawionych tam swoich rzeczy. Sprawę rozstrzygnie sąd, który prowadzi postępowanie spadkowe.

Czytaj więcej o: Lublin policja sąd
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
moher
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 lutego 2017 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety polskie prawo tym i wielu innych przypadkach jest lekko mówiąc niesprawiedliwe. Niestety prawo do nieruchomości ma najprawdopodobniej pasierbica niezależnie od testamentu, który często się da podważyć. W takich przypadkach najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest darowizna lub kupno za choćby symboliczną złotówkę na umowie kupna przydarzy itp. Wiadomo trzeba od wartości zapłacić podatek ale ma się pewność, że nikt nam tego nie zabierze.W tym wypadku poświęcone staruszcze lata raczej nie będą miały znaczenia...
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2017 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdzie była pasierbica ,jak było się zaopiekować staruszką ,do spadku to szybko sie odnalazła!!ja bym jej dała kopa na popęd.
Rozwiń
moher
moher (14 lutego 2017 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do "mądrali" z 15.15. Gdzie była dotychczas "pasierbica"?. Myślisz, że opieka nad starym,schorowanym człowiekiem to łatwa i prosta sprawa?. Właścielka miała prawo darować mieszkanie komu chciała i tak zrobiła. Dziwi mnie postępowanie policji- skoro wynikł spór, powinien roztrzygać sprawę sąd. Policja miała obowiązek sporządzić notatkę i skierować sprawę do sądu. Dzisiaj dzieci,wnuczkowie odwiedzają swoich najbliższych po terminie otrzymania renty, emerytury. Opiekę mają gdzieś, ale jeśli chodzi o spadek,to okazują się bardzo kochający.
Rozwiń
Gość
Gość (13 lutego 2017 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tłumoczki
Rozwiń
ghgh
ghgh (13 lutego 2017 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opiekunka mogła sie opiekować za zapłatę a nie od razu brać sie za mieszkanie. Tez miaam śp. ojca, co mu sąsiedzi naopowiadali bajek, on w to uwierzył i chciał im przepisać wszystko chociiaż myśmy się nim opiekowali porzez 30 lat, ale dwa lata przed śmiercią był reanimowany, przywrócony do życia ale ślad w niedotlenieu mózgu pozostrał no i ci nieszczęsni puści sąsziediz chcieliu wydrzeć majątek
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!