wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Policjanci "pompowali" statystyki. Odpowiedzą za fałszywe wpisy w dokumentach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 grudnia 2014, 06:30

Kolejni policjanci z lubelskiej komendy miejskiej staną przed sądem. Trzej mundurowi odpowiedzą za fałszowanie statystyk. Grozi im za to do 5 lat więzienia

Śledztwo w sprawie trzech policjantów z komendy miejskiej prowadziła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi P., Michałowi W. i Mariuszowi S. właśnie trafił do sądu.

Śledczy zarzucają mundurowym fałszowanie wpisów w służbowych notatnikach. Mieli to robić w 2013 roku dla poprawienia statystyk. Wpisywali do służbowych notatników informacje o wylegitymowaniu osób, których w rzeczywistości nigdy nie prosili o dokumenty. Z akt sprawy wynika, że w policyjnych dokumentach znalazło się kilkanaście fałszywych wpisów. Piotr P. miał "legitymować” sześć osób. Michał W. i Mariusz S. usłyszeli podobne zarzuty, ale na mniejszą skalę.

Policjanci nie przyznali się do winy. Piotr P. i Mariusz S. wyjaśnili tylko, że nie pamiętają wszystkich legitymowanych. Całej trójce grozi nawet do 5 lat więzienia. Po usłyszeniu zarzutów policjanci zostali zawieszeni. Szybko jednak wrócili do codziennych obowiązków.

- Obecnie służą w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie - przyznaje Andrzej Fijołek, z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Z dalszymi krokami czekamy do zakończenia postępowania sądowego. Jeśli zapadną wyroki skazujące, policjanci zostaną wydaleni ze służby.

Oskarżenie Piotra P. i jego kompanów to finał większego śledztwa. Z akt sprawy wynika, że policjanci dostali dane "legitymowanych” osób od Michała B. On również miał je wykorzystywać do fałszowania statystyk. Wraz z Albertem W., kolegą z komendy, zasiądzie niebawem na ławie oskarżonych. Śledczy ustali, że byli już policjanci pomogli znajomym z półświatka w przechwyceniu transportu nielegalnych papierosów. Mieli za to zainkasować 7500 zł.

Na tym nie koniec zarzutów. Papierosy bez akcyzy, rekwirowane choćby przed halą Nova, zamiast na komendę wozili do domu. Lubili też dobre trunki. Według prokuratury, Michał B. zaopatrywał się w alkohol u spotkanego na siłowni złodzieja. Ten miał mu dostarczać wódkę i whisky kradzioną ze sklepów sieci Lidl. Butelka markowego alkoholu kosztowała u niego jedyne 20-25 zł. Policjanci nie gardzili też środkami psychotropowymi. Mieli handlować między sobą mefedronem i tabletkami ecstasy.

Michał B. i Albert W. zostali już wyrzuceni ze służby. Nie przyznali się do winy. Grozi im do 15 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja sąd
Henio
benek
ziom
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (1 stycznia 2015 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja piernikam w jakim kraju my zyjemy?

W dzikim kraju,w dzikim Benek,w kraju Qurwy POlitycznej,żyda,złodzieja,aferzysty,komucha i konfidenta,nie rozwijamy się,a staczamy !!!!  POwolna agonia i degrengolada.

Rozwiń
benek
benek (1 stycznia 2015 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

sadło sie doigrał, niekompetentny czlowiek na niewlasciwym stanowisku, czynnosci słuzbowe jakie wykonywał podczas "rutynowego" spisywania, oraz przypadkowe przeszukania na ulicy czy w parkach przypadkowych osob, w tym mojej osoby kiedy to raz uslyszalem, ze 'zachodzi podejrzenie ze moge posiadac niebezpieczne przedmioty'. Nie wiem na jakiej podstawie to bylo stwierdzone bo raczej wygladam jak przecietny czlowiek, ale wlasnie w taki sposob nabijaja sobie statystyki. Sam nic nie znalazl a jego zachowanie i kultura mialy wiele do rzeczenia(wulgarne slownictwo, agresywe szarpanie itp) . Po tej kontroli zostalem puszczony 'ze moge sobe isc dalej', stracilem na to 20 minut przez co spoznilem sie na egzamin na uczelni i nie zostalem z tego wzgledu do niego dopuszczony. Skonczylo sie stanie ponad prawem pseudopsy.

ja piernikam w jakim kraju my zyjemy?

Rozwiń
ziom
ziom (31 grudnia 2014 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POŁY to POŁY, jeden umie czytać,drugi pisać i dlatego chodzą parami.

Rozwiń
mik
mik (31 grudnia 2014 o 00:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wyrok S.A. w Krakowie, II AKA 173/99 stoi na stanowisku, że poświadczeniu z art. 271 kk są tylko dokumenty wystawione na użytek publiczny, przeznaczone do dowodzenia okoliczności w nich poświadczonych innymi dokumentami, korzystających z domniemania prawdziwości. A więc tylko dokumenty wystawiane na użytek publiczny. Nie należą do tego zakresu dokumenty sporządzane przez funkcjonariuszy publicznych dla celów wewnętrznych urzędu, np. notatki służbowe, ani dokumenty regulujące zobowiązania między osobami fizycznymi i prawnymi, np. umowy, oświadczenia itp. Nawet jeżeli zostanie to użyte dla celów przestępczych to nie zmienia ich charakteru. Sprawca nie odpowie za przestępstwo z art. 271 kk, ale odpowiadać może za przestępstwo, w którym uczestniczy w granicach swego zamiaru.


wrzuciłeś wpis z innego forum    a mnie interesuje treść tego wyroku, bo dużo często słyszę o tym "wyroku widmo" ale nie mam możliwości potwierdzenia. Coś, co istotnie potwierdzałoby, że notatnik służbowy nie jest dokumentem, bo wiem, że w sądach czasem kserokopie  notatników służbowych stanowią dowód w sprawach.

Wyrok S.A. w Krakowie, II AKA 173/99 stoi na stanowisku, że poświadczeniu z art. 271 kk są tylko dokumenty wystawione na użytek publiczny, przeznaczone do dowodzenia okoliczności w nich poświadczonych innymi dokumentami, korzystających z domniemania prawdziwości. A więc tylko dokumenty wystawiane na użytek publiczny. Nie należą do tego zakresu dokumenty sporządzane przez funkcjonariuszy publicznych dla celów wewnętrznych urzędu, np. notatki służbowe, ani dokumenty regulujące zobowiązania między osobami fizycznymi i prawnymi, np. umowy, oświadczenia itp. Nawet jeżeli zostanie to użyte dla celów przestępczych to nie zmienia ich charakteru. Sprawca nie odpowie za przestępstwo z art. 271 kk, ale odpowiadać może za przestępstwo, w którym uczestniczy w granicach swego zamiaru.

Rozwiń
WTF
WTF (30 grudnia 2014 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zintensyfikować legitymowania... bez pięciu nie macie co wracać. A jak spyta sie jak mam legitymować bez podstawy to komendancik mówi normalnie ... jego nie ukarają za namowę do przekraczania uprawnień,

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!