poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant miał łapać złodziei. Wolał im pomagać

Dodano: 24 marca 2015, 21:44

Były policjant z lubelskiej komendy miejskiej zostaje za kratami. Albert W. został skazany na dwa lata więzienia. To kara za współpracę z przestępcami, korupcję, handel narkotykami i fałszowanie służbowych dokumentów.

Proces Alberta W. zakończył się w ubiegłym tygodniu. Mężczyzna przyznał się do winy. Chciał dobrowolnie poddać się karze. We wtorek sąd ogłosił wyrok. Były policjant został skazany na dwa lata pozbawienia wolności, 20 tys. zł grzywny oraz pięcioletni zakaz wykonywania zawodu policjanta.

- Wyrok jest surowy, ale jednym z elementów oddziaływania kary jest sprostanie społecznemu poczuciu sprawiedliwości i uczenie tego, że nieposzanowanie prawa spotyka się z surową represją - uzasadniała sędzia Beata Górna-Gielara. - Od policjanta wymaga się więcej niż od przeciętnego człowieka. Wyrok ma więc uświadomić także innym wykonującym ten zawód, że nie będzie pobłażania dla łamania przepisów prawa.

Albert W. odpowiadał przede wszystkim za wydarzenia z marca 2013 roku. Wspólnie z kolegą z patrolu Michałem B. pomógł wtedy przemytnikom w przechwyceniu nielegalnych papierosów. Przy ul. Nałęczowskiej w Lublinie policjanci zatrzymali samochód z kontrabandą. Przemytnicy uciekli, został tylko wtajemniczony w sprawę kierowca. W zamian za 7,5 tys. łapówki dla policjantów spokojnie odjechał z towarem. Kompanom powiedział, że papierosy zatrzymali mundurowi.

Za akcję przy ul. Nałęczowskiej Albert W. dostał od Michała B. 2,5 tys. zł.

Policjant przyznał również, że kupował od kolegi z patrolu mefedron i ecstasy. Obaj kradli także papierosy z przemytu, rekwirowane handlarzom z ul. Ruskiej w Lublinie. Mieli swoisty układ ze sprzedawcami.

- Dopiero po zatrzymaniu kogoś z ul. Ruskiej mogliśmy dalej jechać w miasto - tłumaczył w sądzie Albert W. - Zatrzymaliśmy więc handlarza za tzw. trzy paczki, robiliśmy dokumentację za wykroczenie i puszczaliśmy go wolno. Potem już nie był kontrolowany.

Policjanci wpisywali też do służbowych notatników fikcyjne legitymowania. Wykorzystywali do tego dane znajomych Michała B.

W tym samym procesie na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazano także Piotra K. Mężczyzna korzystał z pomocy mundurowych, którzy sprawdzali dla niego policyjną bazę danych.

Sprawy pozostałych oskarżonych - Seweryna N. (organizował transport papierosów) i Michała B. zostały wyłączone do odrębnego postępowania.
Czytaj więcej o: policja sąd
Mam
mirek
ja
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mam
Mam (15 września 2015 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przestancie sie podniecac Te 5 lat to i tak nic nie znaczą policjant nie morze być skazany więc czy minie 5, 10 czy 20 lat to już do policji nie wróci
Rozwiń
mirek
mirek (26 marca 2015 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To sa Kurwa jaja.Co to za kara.Sad?Hi.Hi.
Rozwiń
ja
ja (25 marca 2015 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

e tam siedzi

siedzi w domu przed telewizorkiem i pije piwko .

Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2015 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

małe sprostowanie ,odsiedzial ponad polowe kary i wyszedl na wolność

e tam siedzi

Rozwiń
społeczny
społeczny (25 marca 2015 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

5 lat zakazu wykonywania zawodu?! przecież to przestępca i bandyta i znowu założy za 5 lat mundur??? gdzie zaufanie i godność policjanta, gdzie szacunek dla kraju! jeśli ktoś z prokuratury zgodził się na taki wyrok to tylko dlatego, że człowiek musi mieć układy... całkowity upadek czeka policję i ten kraj

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!