niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant nie mógł się pohamować

Dodano: 26 lipca 2007, 11:44

Sierżant Grzegorz K., policjant z izby zatrzymań komendy miejskiej w Lublinie, składał dziesiąciu kobietom seksualne propozycje i dotykał intymnych części ciała.

Policjant jest w areszcie od końca lutego. Prokuratura zarzuca mu wykorzystanie seksualne studentki farmacji, która pijana trafiła do izby zatrzymań. Dyżur miał wówczas Grzegorz K. Policjant wykorzystał bezradność kobiety, dwukrotnie wszedł do jej celi i zgwałcił ją. Dziewczyna po wyjściu na wolność zawiadomiła prokuraturę. Policjanta obciążają badania DNA. Na pościeli z celi kobiety było jego nasienie.
Przerażające efekty przyniosły również przesłuchania kobiet, które trafiały do izby zatrzymań na dyżurze Grzegorza K. Policjant zachowywał się jak władca haremu. Proponował im seks, obmacywał, chciał, żeby z nim tańczyły.
- Żadna z kobiet po takich zajściach nie złożyła skargi na policjanta - mówi Marek Woźniak, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Dotarliśmy do nich po jego aresztowaniu.
Grzegorz K. wkrótce usłyszy nowe zarzuty, dotyczące molestowania kobiet, które go obciążyły.
Policjanci, którzy mieli służbę z Grzegorzem K., gdy wykorzystał studentkę, twierdzili, że o jego poczynaniach nie wiedzieli. Twierdzili, że ich kolega na krótko znikał im z oczu. Wówczas prokuratura im uwierzyła. Teraz ponownie będzie badać, czy nie rzeczywiście nic nie wiedzieli o upodobaniach swego kolegi.
(er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!