niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Policjant poświadczył nieprawdę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2002, 14:07

Podinspektor Józef A., zastępca komendanta Komisariatu Policji w Dęblinie wydał zaświadczenie, w którym poświadczył nieprawdę –stwierdziła porokuratura puławska i... konsekwentnie umarza dochodzenie w tej sprawie.

Do zdarzenia doszło w sierpniu ub. roku. Funkcjonariusz wydał na prośbę Anny B. z Dęblina zaświadczenie o prowadzonych czynnościach procesowych wobec jej męża Mieczysława B. Pismo dotyczyło psychicznego znęcania się nad małżonką. Prokuratura stwierdziła wkrótce, że wobec Mieczysława B. komisariat nie prowadził w tym czasie żadnego postępowania karnego.
Ustaliła natomiast, że zastępca komendanta, podinspektor Józef A. nie zapoznał się w sposób prawidłowy z dokumentami służbowymi. W uzasadnieniu o umorzeniu dochodzenia czytamy, że funkcjonariusz wydając zaświadczenie poświadczył w nim nieprawdę. Uznane to zostało jako jego rażące niedbalstwo, którego w żadnym wypadku – jak pisze prokurator – nie można tłumaczyć natłokiem obowiązków służbowych. – W zaświadczeniu funkcjonariusz użył sformułowania, które mogło wskazywać na prowadzenie postępowania przeciwko Mieczysławowi B. Tymczasem komisariat policji w Dęblinie prowadził postępowanie w danej sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie – wyjaśnia powody umorzenia sprawy prokurator Grzegorz Kwit z Prokuratury Rejonowej w Puławach.
Wobec podinsp. Józefa A. komendant powiatowy policji w Rykach wszczął postępowanie dyscyplinarne, w wyniku którego jego podwładny z Dęblina otrzymał naganę i karą finansową. Puławska prokuratura po raz drugi umorzyła dochodzenie na początku czerwca br. Sprawa dęblińskiego funkcjonariusza za sprawą Mieczysława B. trafiła nawet do Ministra Sprawiedliwości. – Według mnie prokuratur nie wykonuje rzetelnie tego dochodzenia. Jest jednostronny w swoich postanowieniach i staje w obronie policjanta, mimo że wcześniej uznał jego karygodny błąd – twierdzi Mieczysław B.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie podtrzymała postanowienie o znikomym stopniu społecznej szkodliwości czynu popełnionego przez zastępcę komendanta policji w Dęblinie. – Jeśli w mojej sprawie polskie organy ścigania nadal będą w tak rażący sposób wykonywały swoją pracę, to nie wykluczam, że skieruję skargę do Strasburga – dodaje Mieczysław B.
Chcieliśmy w tej sprawie porozmawiać z podinsp. Józefem A. Niestety w komisariacie w Dęblinie powiedziano nam, że przebywa na urlopie, a w pracy pojawi się dziś.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!