sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant się awanturował, pomógł mu szwagier. Będzie kara dla obu?

Dodano: 12 marca 2012, 20:56

O sprawie zawiadomili nas sami policjanci, zbulwersowani tym, że "funkcjonariuszowi z plecami” ujdz
O sprawie zawiadomili nas sami policjanci, zbulwersowani tym, że \"funkcjonariuszowi z plecami” ujdz

Policjant narozrabiał i trafił do komisariatu, a jego szwagier – też policjant – wybawił go z opresji i zabrał do domu. Wobec obu toczą się już postępowania dyscyplinarne za naruszenie etyki zawodowej.

Tak zdecydowane kroki szefostwa policji są efektem naszej styczniowej publikacji o skandalicznym zachowaniu policjanta z III komisariatu w Lublinie. Dopiero po tym, jak nagłośniliśmy sprawę, Komenda Wojewódzka Policji przeprowadziła postępowanie wyjaśniające.

– Zakończyło się wnioskiem do szefa policji w Lublinie o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko obu funkcjonariuszom: komendantowi III Komisariatu Policji i jego szwagrowi. Chodzi o naruszenie dyscypliny i etyki zawodowej – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie.

Chodzi o wydarzenia z 9 stycznia br. Pijany policjant w cywilu zakłócał spokój przy ul. Głębokiej. Usiłującym go uspokoić mundurowym z patrolu pokazał obraźliwe gesty. Przewieźli go więc do swojego, IV komisariatu. Tam po awanturnika zgłosił się jego przełożony, a zarazem szwagier – komendant III komisariatu.

O sprawie zawiadomili nas sami policjanci, zbulwersowani tym, że "funkcjonariuszowi z plecami” ujdzie na sucho pomiatanie kolegami młodszymi stopniem i stażem. W anonimowym liście do redakcji podkreślali, że nikt nawet nie myśli, by go ukarać.

W rozmowie z nami policjant przyznał, że obraził gestem funkcjonariuszy z patrolu. Jego szwagier, a zarazem przełożony, powiedział jedynie, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Wnioski z Wydziału Kontroli KWP są zupełnie inne.

– Komendant III komisariatu powinien podjąć działania zmierzających do tego, żeby funkcjonariusz poniósł odpowiedzialność za swoje zachowanie – tłumaczy Wójtowicz.

Postępowania dyscyplinarne mogą się zakończyć karą. Najsurowszą jest usunięcie ze służby.

Konsekwencje poniósł już dowódca patrolu, który przewoził awanturnika. Nie zgłosił tego dyżurnemu w swoim komisariacie, przez co sprawa nie nabrała dalszego biegu. Zwierzchnik przeprowadził z nim rozmowę dyscyplinującą.

To nie wszystko. Wyniki swego postępowania Komenda Wojewódzka Policji przesłała do prokuratury.

– Ocenimy między innymi to, czy doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.

Główni bohaterowie skandalu nie pracują już w jednym komisariacie. Szef lubelskiej policji przeniósł policjanta, który wszczął awanturę, do innej jednostki. Po to, żeby nie podlegał swojemu szwagrowi.
Czytaj więcej o:
kolega
nick
Jurek
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kolega
kolega (15 marca 2012 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z referatu operacyjnego przenieśli go do wywiadowców,to awans a ni kara.
Rozwiń
nick
nick (14 marca 2012 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Jurka
nie mierz jedną miarą wszystkich Policjantów, i nie porównuj Policjantów do takiego komendancika i jego szwagierka, bo to jest najgorsza obraza i poniżenie dla uczciwych Mundurowych. Uwierz mi, że jest wielu Mundurowych, którzy są normalnymi ludżmi, mają Rodziny i chcą przeżyć to życie w sposób jak najbardziej normalny, niejednokrotnie spędzając więcej czasu w pracy, bo niestety służba w Plicji o tym się nie mówi i nie pisze to przede wszystkim nienormowany czas pracy i czasami ile się da, za nadgodziny nikt nie zapłaci, ale już tego społeczństwo niedocenia, tylko osądza już wszystkich i wkłada do jednego worka, co jest wielce krzywdzące dla Policjantów. Mam nadzieję, że dla przyzwoitości władze powinny coś zrobić, pozdrowienia dla normalnych Mundurowych.
Rozwiń
Jurek
Jurek (13 marca 2012 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szok , jaka solidarność za awanturnikiem pijanym na ulicy ,co to za różnica policjant czy zwykły smiertelnik .Zajscie miało miejsce a jeżeli to policjant to powinien ponieść karę dwukrotnie wyższą jak przeciętny człowiek .Co dzieje się z ojcem lub matka będacą po kielichu i opiekującą się dzieckiem , dziecko do pogotowia rodzic do wytrzeźwienia . Najwyższy czas wprowadzić kary dla pijanych mundurowych , bez znaczenia ,nie musi być na służbie ale winien być przykładwm . A to nie pierwszy i nie ostatni , zaraz po tym zdarzeniu ze szwagrem następny pijany rozbił radiowóz .A może tak ktoś przeprowadzi badanie i zrobi doktorat na temat procentowegej ilości pijanych policjantów ,policjantów biorących udział w różnej przestępczości np, przemoc w rodzinie, udział w nielegalnych interesach ,morderstwa dokonane przez policjantów , pobicia , itp . Jeżeli jest ktoś w stanie dokonać takich statystyk w stosunku ilość zatrudnionych do ilości pracowników którzy dokonali czynu zabronionego ,i porównać to do poszczególnych grup społecznych ,np nauczycieli , lekarzy , bankowców , itd . Ciekawi mnie która grupa społeczna będzie wiodła w takiej statystyce .
Rozwiń
lolo
lolo (13 marca 2012 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe gdzie go przenieśli na pewno mu krzywdy nie zrobili.
Rozwiń
Wiarus stary
Wiarus stary (13 marca 2012 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mkk' timestamp='1331620008' post='608948']
Niech mi ktoś wyjaśni, proszę, dlaczego takie sprawy, z udziałem policji w roli głównej, wymagają nagłośnienia??
Czy służby państwowe to "święte krowy" dla których prawo nie istnieje ? Czy ludzie którzy są opłacani z naszych podatków mogą sobie drwić z prawa i być nietykalnym ?
Normalny obywatel który codziennie ciężko tyra żeby mieć na chleb dla siebie i dla rodziny, który musi utrzymywać dodatkową tą olbrzymią armię (a może bandę ?) urzędników, jest traktowany jak bydło. Taki natomiast "funkcjonariusz" pozostalby nie tknięty gdyby nie nagłośnienie w prasie. Ile musi być takich przypadków które nie ujrzały światła dziennego, skoro trzeba aż medialnej burzy aby komisja etyki spełniła swój obowiązek ?
[/quote]
Każdemu człowiekowi może się przydarzyć chwila słabości w której popełni głupotę- tyle tylko
czy potrzebna jest aż taka wrzawa kiedy to nie jest recydywa jak w przypadku tego człowieka ?
Jeżeli właśnie temu policjantowi takie cos się przydarzyło to trzeba go zaraz na krzyż wsadzać a po bokach dowiesić mu szwagra i jeszcze kogoś ? Miejmy na uwadze że do policji nie przyjmują tych samych osobowości co i do seminarium duchownego.....mniej krzyku a więcej rozwagi . Mój przełożony w pracy -wprawdzie nie w policji ,powiedział
"budowa to nie wersal,czsami i schujać się trzeba" Niech ci małoletni ,obrażeni funkcjonariusze wezmą sobie tą maksymę pod uwagę i przemilczą swoją ansę bo w przyszłości i dla nich ktoś może być niewyrozumiały kiedy nadepną Temidzie na wagę. Mam swoje lata, doświadczenie i wiem co mówię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!