niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Policyjni pacjenci po kilku głębszych

Dodano: 15 grudnia 2003, 17:10

Zabrany z ulicy pijany człowiek – zanim trafi do policyjnej izby zatrzymań – musi być zbadany przez lekarza. To koszt 59 złotych od jednego pacjenta. Po likwidacji izby wytrzeźwień za te badania płaci policja.

– Jeśli ludzie zawiadamiają nas, że ktoś pijany leży na dworze, zawsze musimy tam pojechać – mówi Agnieszka Pawlak z zespołu prasowego KMP. – Taki człowiek zostaje albo odwieziony do domu, albo do naszej izby zatrzymań. W pierwszym przypadku służymy jako darmowa taksówka. W drugim jest to bardziej skomplikowane.
Pijana osoba – zanim spędzi noc na policji – musi zostać przebadana. Ponieważ nie ma już izb wytrzeźwień, które kompleksowo zajmowały się pacjentami, policja ma obowiązek odwieźć takiego delikwenta do lekarza. Od początku grudnia w Lublinie takie badania prowadzi szpital wojskowy.
– Trafiło do nas 200 osób – mówią w izbie przyjęć. – Przeprowadzamy podstawowe badania lekarskie, czasem EKG i badanie krwi. Nieraz zmuszeni jesteśmy podać jakieś leki albo pobrać krew na określenie poziomu alkoholu. Potem pacjent wraca z policjantem na komendę.
Za badania przeprowadzone w szpitalu płaci policja. Do listopada było to 40 zł, teraz już 59 zł. – Do końca listopada z takich badań skorzystało 1100 osób – dodaje A. Pawlak. – To znaczy, że wydaliśmy na to 50 tysięcy zł. W sytuacji, kiedy czasem brakuje na paliwo i wyposażenie policjantów, to ogromne pieniądze.
– Czy ktoś pomyślał o tym, że policjanci mają swoje zadania? – mówi Mariusz Lewandowski, mieszkaniec Czechowa. – Zlikwidowali izbę wytrzeźwień, a teraz policjanci służą za sanitariuszy. Niedługo, żeby szybko i bez kolejki dostać się do lekarza, wystarczy, że się napiję i położę na ulicy.

Musi z nim być

Policjant nie może zostawić pijanego pacjenta samego. Najpierw ściąga go z ulicy, potem jedzie z nim do szpitala. Czeka na wyniki badań, odwozi do izby zatrzymań. Wszystko trwa kilka godzin. W tym czasie funkcjonariusz wyłączony jest z pracy. Nie patroluje ulic. Tracą na tym mieszkańcy Lublina, którzy są w tym czasie pozbawieni nadzoru policji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO