poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Politechnika Lubelska: Zaoczni chcą studiować i pracować

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lutego 2010, 20:34
Autor: (mb)

Po to płacimy za studia zaoczne, abyśmy mogli pracować – napisali do nas studenci zaocznego zarządzania i inżynierii produkcji na Politechnice Lubelskiej. Oburzeni, bo uczelnia przygotowała dla nich obowiązkowe zajęcia na piątki rano.

Chodzi o plan zajęć na semestr, który zacznie się w weekend. – Mamy w piątek od godz. 8 rano obowiązkowe laboratoria. Dla wielu z nas to olbrzymi kłopot – napisał jeden ze studentów. – Nie jestem w stanie być co drugi piątek o 8 rano na zajęciach, ponieważ mój pracodawca mnie nie puści. Jeżeli zaś nie będzie mnie dwa razy na zajęciach, PL skreśli mnie z listy studentów.

O sprawie poinformowaliśmy władze Wydziału Mechanicznego, który prowadzi studia na tym kierunku razem z Wydziałem Zarządzania. – Będziemy się starali pomóc studentom i tak zmienić plan, żeby w piątki przed południem nie mieli w ogóle zajęć, a po południu zaczynali od wykładów – odpowiedział nam wczoraj w południe dziekan Wydziału Mechanicznego prof. Henryk Komsta.

Godzinę później plan był już zmieniony. – Studenci zaczną zajęcia w najbliższy piątek o godz. 12.10 (od nieobowiązkowych wykładów – red.) – poinformował prof. Paweł Droździel, prodziekan Wydziału Mechanicznego.

To jednak nie koniec zmartwień studentów zaocznego zarządzania i inżynierii produkcji na PL. – Gdy decydowaliśmy się na te studia, politechnika proponowała cztery specjalizacje do wyboru po pierwszym semestrze, część na Wydziale Mechanicznym, a część na Wydziale Zarządzania – napisał nam jeden z nich.

– I nagle okazało się, że na niektóre specjalizacje jest zbyt mało chętnych, więc ich nie będzie – dodaje. – Dla mnie to skandal, ponieważ przydzielili mnie do grupy ze specjalnością, która w ogóle nie jest mi potrzebna.

Uczelnia broni się, że na specjalizację na Wydziale Zarządzania zgłosiło się… 3 studentów (z liczącego ok. 50 osób roku). – Tymczasem zgodnie z regulaminem studiów grupa laboratoryjna musi liczyć co najmniej 12 osób, a grupa ćwiczeniowa co najmniej 30 – wyjaśnia prof. Droździel. – Nie mogliśmy zrobić specjalizacji dla 3 osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
marium
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 lutego 2010 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
wsei to nie uczelnia (a fabryka dla niezdolnych, którzy niedostali sie na dzienne studia) , prosze nie nawiazywać nią do politechniki bo to niestosowne i niegrzeczne.

a wszystkich napinaczy odsyłam do artykułów we wproście lub polityce. Ile to są warte prywatne uczelnie i jaki poziom przedstawiają te fabryki dyplomów. dlaczego nie ma prywatnych uczelni medycznych lub politechnik ? bo to tego jest potrzebne zaplecze i technologie, a do produkowania dyplomow nie. dziekuje za uwage.


Sam sobie przeczysz.
A tak na uboczu studiowałem na WSEI dziennie i teraz na pl dziennie i nie widze żadnej różnicy w poziomie
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2010 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wsei to nie uczelnia (a fabryka dla niezdolnych, którzy niedostali sie na dzienne studia) , prosze nie nawiazywać nią do politechniki bo to niestosowne i niegrzeczne.

a wszystkich napinaczy odsyłam do artykułów we wproście lub polityce. Ile to są warte prywatne uczelnie i jaki poziom przedstawiają te fabryki dyplomów. dlaczego nie ma prywatnych uczelni medycznych lub politechnik ? bo to tego jest potrzebne zaplecze i technologie, a do produkowania dyplomow nie. dziekuje za uwage.
Rozwiń
marium
marium (23 lutego 2010 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to elegancko się będzie teraz studiowało na tym kierunku i roku może od razu wykupić abonament na artykuły, bo bez bata to juz raczej się nie obejdzie skoro Droździel się juz wypowiedział na ten temat to pewne jak w banku, że będzie to miało wpływ na dalszy komfort studiowania. A co do rozciągłości zajęć to tylko dlatego że jest zbyt dużo zaocznych kierunków i wykładowcy nie nadążają wszystkich "obrobić" a przecież nikogo z zewnątrz nie wpuszczą bo dobrze wiedzą że to chwilowe i z czasem się urwie więc lepiej nachapać sie puki można i opowiadać te same smuty od 8 do 20 przez 7 dni w tygodniu. A materiały do wykładu i tak przygotuje student w ramach zaliczenia.

Pozdrowienia dla zaocznego ziip'u.
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2010 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszędzie mają gdzieś czas ludzi i to że pracują, na UMCSie - informatyka, co prawda nie ma zajęć w piątki, ale za to są we wszystkie soboty i niedziele, W tym semestrze wolny weekend jest w tylko w Wielkanoc i 1 maja. Ktoś pomyśli że tyle jest zajęć, że trzeba tak plan napinać, nic bardziej błędnego, np w niedziele jest tylko jeden wykład, więc bez trudu można by spróbować tak plan ustawić aby przynajmniej jeden weekend w miesiącu zrobić wolny. Ale od początku jak poszedłem na tą uczelnie zauważyłem jedno, że student to ich tyle obchodzi aby tylko płacił i tyle. Wiec jak to mówią wszędzie dobrze .....
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2010 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na WSEI jest to samo - zajecia w piatki od 8 rano!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!