sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Polowanie na zwłoki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2002, 21:59
Autor: Ewa Stępień

W Lublinie i województwie handlowano zwłokami. Dziennik dowiedział się, że kilka lat temu pogotowie ratunkowe sprzedawało informacje o nieboszczykach firmom pogrzebowym.

– Pięć lat temu zmarła moja matka – zadzwoniła do redakcji Dziennika Czytelniczka. – Przyjechało pogotowie. Lekarz stwierdził zgon o godz. 4 nad ranem. Po dwóch godzinach odebrałem telefon z zakładu pogrzebowego. Zaproponowano swoje usługi.
– Wezwałam pogotowie do matki – mówi inny Czytelnik. – Lekarz stwierdził zawał i zgon. Od sanitariusza otrzymałem wizytówkę „Styksu”.
Co na to Alicja Ciechan, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie? – Do pogotowia przyszłam w 1996 r. Od razu rozwiązałam umowy pogotowia z firmami pogrzebowymi. Zakazałam informowania firm o zgonach oraz sugerowania rodzinom zakładów pogrzebowych.
Z jakimi firmami pogotowie miało umowy? – Nie pamiętam – odpowiada dyr. Ciechan. – Nie mogę sprawdzić, bo dokumenty przechowujemy tylko przez 5 lat. Myślę, że zobowiązywały do jakiegoś sponsorowania.
Firma „Styks” odpiera zarzuty. – Nic nie wiem o tym jakoby sanitariusze rozprowadzali nasze wizytówki – mówi Dariusz Radko, dyrektor „Styksu”. – Nie płaciliśmy za informacje o zgonach.
Andrzej Dembiński, właściciel zakładu pogrzebowego „Charon” w Lublinie twierdzi odwrotnie: – W latach 1992–96 proceder handlu zwłokami kręcił się w Lublinie na sporą skalę. Teraz występuje szczątkowo w okolicach Puław. Stawki za informację o zgonach mają sięgać 150 zł.
Puławska prokuratura ustala czy dyrektor ryckiego szpitala wziął łapówkę od właścicielki miejscowej firmy pogrzebowej, w zamian za nie- wpuszczanie na rynek innych firm. Z kolei w Łukowie dwa zakłady pogrzebowe od czterech lat walczą z trzecim, który jest równocześnie dzierżawcą jedynego w mieście przyszpitalnego prosektorium. Urząd Antymonopolowy orzekł, że dzierżawca stosuje praktyki monopolistyczne i musi ich zaniechać. Ale w tej sprawie nic się nie zmieniło.
Andrzej Poświadek, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Lublinie wie o nieuczciwych sposobach zdobywania zleceń. – Widziałem przed lubelskim USC ludzi z konkurencji namawiających do swoich usług.
O tym, że medycy dają rodzinom zmarłych wizytówki różnych zakładów słyszał pracownik firmy pogrzebowej działającej przy jednym z lubelskich szpitali. – Zdarzały się także przypadki, że przed naszym zakładem stał pracownik konkurencji i zaczepiał ludzi w czerni – powiedział Dziennikowi.
Najbardziej intratnym interesem dla firmy pogrzebowej jest wynajęcie pomieszczeń w szpitalach i dzierżawienie w nich chłodni. Są blisko klientów oraz ich pieniędzy. – Za dostarczenie zwłok do kostnicy biorą od rodziny 60 zł – mówi właściciel firmy, która nie ma siedziby w szpitalu. – Wydając zwłoki, tak manipulują rodziną zmarłego, aby zamówiła u nich także obsługę pochówku.
Co się dzieje ze zwłokami osoby, która umrze na ulicy? – Zawiadamiamy policję – wyjaśnia dyr. Ciechan.
– Wzywamy firmę pogrzebową „Charon”, która przewozi zwłoki do szpitalnego prosektorium. Do takiej usługi na terenie Lublina firma ta została wybrana przez prokuraturę – wyjaśnia Henryk Czerwiński, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Policja prosi o kontakt wszystkich, którzy mają informacje o opisywanych patologiach, tel. 532-53-03 w godz. 7.30–15.30.

Gra o dużą kasę

W samym Lublinie rocznie wypłaca się kilkanaście milionów złotych w ramach zasiłku pogrzebowego, który wynosi 4 tys. zł. ZUS w Lublinie wypłacił w ub.r. 3495 takich zasiłków
(i to tylko osobom pobierającym renty i emerytury). USC w Lublinie wydaje średnio 4,5 tys. aktów zgonu rocznie.

Ile za pochówek

Wynajęcie kaplicy na cmentarzach przy ul. Unickiej oraz Lipowej w Lublinie – 260 zł (wliczone są w to koszty oświetlenia i opłata dla organisty). Otwarcie i zamknięcie grobu kosztuje od 290 do 430 zł. Ceny na cmentarzu komunalnym przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie: grób – 1980 zł, miejsce – 400 zł, kaplica – 80, wjazd – 70 zł. Razem 2530 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!