niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Pomogła szefowej, została z długiem. Mieszkanka Lublina chce odzyskać pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2012, 22:12

Kobieta pracowała w firmie krawieckiej (sxc)
Kobieta pracowała w firmie krawieckiej (sxc)

Nasza Czytelniczka wzięła dwa kredyty i pożyczyła pieniądze swojej szefowej na ratowanie firmy krawieckiej. Ta, mimo obietnic, nie płaciła rat. Ale prokuratura umorzyła dochodzenie w tej sprawie.

– Do firmy krawieckiej skierował mnie Urząd Pracy w czerwcu 2008 r. Razem ze mną pracowały tam cztery osoby. Szyłyśmy odzież roboczą – relacjonuje Alicja Mazurek z Lublina.

Rok później okazało się, że firma ma kłopoty finansowe. – Wtedy szefowa zaczęła mnie namawiać na kredyt. Mówiła, że jak ja jej nie pomogę, to firma się rozpadnie i wszyscy stracimy pracę – opowiada kobieta. – Zaczęła mnie wysyłać do banków. Nie chciałam brać tego kredytu, więc zaczęła bez mojej wiedzy rozsyłać moje dane do banków, żebym dostała pożyczkę.

Pani Alicja przyznaje, że w końcu zaciągnęła dwa kredyty dla swojej szefowej. W sumie na ok. 70 tys. zł. – To ona miała płacić raty. W jednym banku spłaciła dwie, w drugim jedną i przestała. W styczniu 2010 r. przestała mi również wypłacać pensję. Zaczęła mnie namawiać na trzeci kredyt. Mówiła, że spłaci mnie do maja, musi tylko jakoś przetrwać dwa albo trzy gorsze miesiące – mówi Alicja Mazurek.

Była szefowa przez pewien czas oddawała jeszcze niewielkie kwoty swojej dawnej pracownicy. Ale z czasem przestała.

– W końcu chciałam założyć sprawę cywilną, ale to wymagało wpłacenia pięciu procent wartości przedmiotu sporu. Nie było mnie na to stać i papiery do mnie wróciły – tłumaczy Alicja Mazurek. Szukała też pomocy w prokuraturze, ale dwa razy dochodzenie zostało umorzone.

– Chociaż mam na piśmie jej oświadczenie, że zobowiązuje się do oddania mi tych pieniędzy – podkreśla poszkodowana.

Jak tłumaczy nam pracownik kancelarii windykacyjnej Lex Inkasso INT z Lublina, taka praktyka zdarza się szczególnie często w przypadku spraw zgłaszanych przez pojedyncze osoby. Pieniądze można jednak odzyskać w postępowaniu nakazowym przed sądem, o ile nakaz trafi potem do komornika, który nie umorzy egzekucji.

– Stąd dobrym rozwiązaniem byłoby zlecenie takiej sprawy profesjonalistom – podpowiada Bartosz Urbański z Lex Inkasso INT. – Uzyskamy dla klienta wyrok, namierzymy majątek dłużnika i przekażemy egzekucję komornikowi. Jeśli okaże się, że firma będąca dłużnikiem jest w stanie upadłości, to wtedy zobowiązaniami majątkowymi zajmie się syndyk.

Nie udało nam się skontaktować z byłą szefową firmy krawieckiej. Żaden z numerów telefonów, z których dawniej korzystała, nie odpowiada. Tymczasem Alicja Mazurek złożyła zażalenie na ostatnie umorzenie dochodzenia w prokuraturze. Rozpatrzy je sąd.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Oo
mietek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 października 2017 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w zasadzie za głupotę trzeba płacić !
Rozwiń
Oo
Oo (25 lutego 2012 o 01:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiesz pewnie ci to nie pomoże ale nie Jestes sama ja też płace za swoją szefowa tylko ona ściągnęła mnie z innej branży i prosiła żeby pomoc w nowym interesie A ja głupia się zgodziła i po dwóch latach współpracy padla zostawiając mnie z niewiedzy ze nie Zaplacila za dostawę która ja odebrałam i mam Komornika od dwóch lat płace i nic z długu nie ubywa tylko cały czas rośnie a ja płace i płacze
Rozwiń
mietek
mietek (3 lutego 2012 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak widzę po focie do tekstu - kobieta szyła odzież roboczą (chyba dla striptizerek?).
Rozwiń
Antypasożyt
Antypasożyt (3 lutego 2012 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniały artykuł majstersztyk , tylko brakuje imienia i nazwiska oszustki-szefowej,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!