sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Popluskamy się w ciepełku

Dodano: 6 czerwca 2003, 21:03

Już nie tylko będziemy pić zimną i orzeźwiającą wodę z nałęczowskich źródeł. Wkrótce także się w niej wykąpiemy. I będzie to gorąca kąpiel.

- Nałęczów to zagłębie wodne. Mamy uzdrowisko, a teraz szansę zrealizowania nowatorskiego pomysłu wykorzystania wód geotermalnych - nie ukrywa zadowolenia Wojciech Wójcik, burmistrz Nałęczowa.
W miniony czwartek Rada Miasta jednomyślnie poparła przystąpienie Nałęczowa do projektu "Termy Lubelskie”. - To naprawdę rewelacyjna sprawa, szansa na rozwój, miejsca pracy i zwiększenie atrakcyjności gminy - dodaje burmistrz.
W latach 70. w rejonie Nałęczowa stwierdzono występowanie wód geotermalnych na poziomie ponad 2 kilometrów. Chociaż nikt nie robił odwiertów, specjaliści uważają, że temperatura wody wynosi 60 stopni, a wydajność od 10 do 25 m sześc. na godzinę. Ciśnienie wypycha wodę tuż pod powierzchnię. By wydobyć ją spod ziemi, prawdopodobnie trzeba będzie ją wypompowywać.
Gmina od siedmiu lat ma koncepcję wykorzystania gorących źródeł. Teraz - po wizycie Austriaków z regionu Styria, którzy zaświadczyli własnym przykładem, że można efektywnie spożytkować ciepłe złoża - znów pojawiła się szansa budowy kompleksu basenów termalnych.
Powstałyby one w północnej części miasta. Gmina ma już w tym rejonie zarezerwowane pod budowę 4 hektary. - Inwestycja pochłonie co najmniej 20-25 mln złotych - szacuje Wójcik. - Jeden odwiert kosztuje 3 mln złotych. Mimo to zainteresowanie realizacją projektu "Termy Lubelskie” zgłosiły - oprócz nas - również Kazimierz, Wąwolnica i starostwo puławskie.
Także Zakład Leczniczy "Uzdrowisko” jest zainteresowany przedsięwzięciem. - Chcielibyśmy, aby Nałęczów przestał być skansenem uzdrowiskowym, a stał się nowoczesnym ośrodkiem - podkreśla Wojciech Gucma, dyrektor.
Wody geotermalne można czerpać na prawie połowie obszaru Polski. Jednak ich znaczenie w energetyce jest na razie minimalne. - A szkoda - mówi dr Piotr Długosz, prezes Geotermia Podhalańska. - To tania energia odnawialna, a więc praktycznie niewyczerpywalna, bezpieczna dla środowiska naturalnego i... nie podlegająca żadnym wahaniom cen na rynku.
Podhale jako pierwsze zaczęło korzystać z bogactwa wód geotermalnych. Np. w Zakopanem ponad 70 proc. domów jest ogrzewanych ciepłą wodą płynącą z głębi ziemi.
- Korzyści są olbrzymie, ale jest jeden problem: koszty instalacji - uprzedza Krystyna Bujakowska z Przedsiębiorstwa Geologicznego Pol-Geol. - Takie inwestycje zwracają się nawet po około 20 latach.
- Ale gra jest i tak warta świeczki - zapewnia Henryk Biernat z Pol-Geol.

Gdzie korzystają z cieplic?

Podhale (gm. Zakopane, Biały Dunajec, Szaflary, Poronin), Pyrzyce (Zachodniopomorskie), Mszczonów (Mazowieckie), Uniejów (Łódzkie). Instalacja powstaje Stargardzie Szczecińskim (Zachodniopomorskie).
Z czego wyleczą termy?
– chorób reumatycznych, głównie zwyrodnień stawów
– chorób skóry,
– schorzeń nosa, ucha, gardła i krtani
– nerwobóli, dyskopatii i nerwic.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!