środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Poprawili" ścieżkę rowerową przy ul. Filaretów. Asfalt da się zdjąć ręką

Dodano: 3 czerwca 2014, 08:30
Autor: Dominik Smaga

Gołą ręką można zdjąć asfalt położony w sobotę na ścieżce rowerowej wzdłuż ul. Filaretów. Drogowcy kładli go tu, gdzie miasto kazało usunąć nawierzchnię źle wykonaną w zeszłym roku. Ale nowa jest jeszcze gorsza i znów trzeba będzie ją zdzierać

Budowa ścieżek rowerowych wzdłuż ul. Filaretów (od Zana do Jana Pawła II) zakończyła się pod koniec listopada. Nawierzchnia była układana w pośpiechu i nie została wykonana należycie, bo asfalt był zbyt zimny. O kiepskich efektach pisaliśmy już na początku grudnia, kiedy to chropowata nawierzchnia w niektórych miejscach wręcz kruszyła się pod palcami. Jeszcze więcej usterek wyszło na jaw po zimie, gdy ścieżki zaczęły pękać w pobliżu krawężników. Od Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych, które prowadziło tu prace miasto zażądało poprawek. Urzędnicy wyznaczyli drogowcom czas do końca maja.

- Do wymiany jest kilkanaście procent nawierzchni - przyznał ponad tydzień temu Stanisław Wydrych, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów. - Prace mają polegać na zdjęciu nawierzchni na całej szerokości ścieżki i położeniu nowej.

Naprawa ścieżki zaczęła się w weekend. Spękany asfalt został zastąpiony inną nawierzchnią. Na części takich "łat” wystarczy mocniej szurnąć obcasem, by nawierzchnia zaczęła schodzić. W innych gołą ręką można zdejmować masę, która nijak nie przypomina twardego asfaltu, a raczej gorszej jakości plastelinę.

W taki sposób "poprawiono” tylko część miejsc wskazanych przez Ratusz. Do pozostałych drogowcy ze swoją czarną masą jeszcze nie dotarli. - Prace zostały przerwane - informuje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Byliśmy na miejscu i rzeczywiście nie wygląda to tak, jak powinno. Na razie warunki pogodowe nie sprzyjają prowadzeniu takich prac. Wtedy gdy pogoda będzie odpowiednia roboty mają być wznowione, a ścieżka ma być naprawiona tak, by wyglądała dobrze. Oczekujemy porządnej i równej ścieżki dla rowerów.

Tymczasem na Czechowie

Zastrzeżenia do nawierzchni mają też rowerzyści jadący ścieżką na zbudowanym od nowa wiadukcie w ciągu al. Smorawińskiego tuż za Orfeuszem. - Jedzie się po grubej warstwie grysu, w której dosłownie grzęzną koła - skarży się nam pan Paweł. Co na to miasto? - Termin zakończenia prac jeszcze nie upłynął. Gdy przebudowa wiaduktów się skończy, wtedy będziemy sprawdzać, czy została wykonana poprawnie - mówi Kieliszek.
Czytaj więcej o: drogi Lublin LSM
Rumek
Bartek
T4SD
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rumek
Rumek (4 czerwca 2014 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam jeżdżę dużo rowerem, i chociaż jazda asfaltem jest dużo przyjemniejsza, to uważam, że ścieżki powinny być robione z kostki.Łatwo naprawić, a i trwałość takiej drogi jest o wiele większa. 

Jakoś ta z asfaltu nad Bystrzycą ma kilkadziesiąt lat i dobrze się po niej jeździ.To chyba kwestia taniości.

Rozwiń
Bartek
Bartek (3 czerwca 2014 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

T4SD,

może jakieś szczegóły? Skoro tak piszesz masz na pewno większe pojęcie o meritum sprawy niż pospólstwo, nadarzyła się okazja obyś się wykazał i nas oświecił.

Na moją logikę przyczyną jest potworna wręcz niekompetencja zarówno po stronie miasta jak i wykonawcy. Może miasto wyznaczyło zbyt krótki termin, a może termin był dobry, ale wykonawca do d..., a może jeszcze coś innego. Dlaczego w innych krajach drogi mogą być równe i trwałe, a nas nie? To jakieś fatum? Genetyczna niemoc?

Rozwiń
T4SD
T4SD (3 czerwca 2014 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie rozmawiajcie o rzeczach o których nie macie pojęcia.

Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2014 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

prawo jest jakie jest, wygrywają najtańsi i takie potem są efekty

Rozwiń
adam
adam (3 czerwca 2014 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

polecam panom reporterom zobaczyć jak sa zamontowane barierki na moscie nad wąwozem na filaretów. między barierkami są ok. półmetrowe przerwy na latarnie a całość obwiązana jest ...taśmą foliową, która w wilu miejscach jest pozywana. także jakby jakieś małe dziecko tam stanęło to spadłoby do wąwozu. to skandal. prosze albyście zrobili zdjęcia i napisali o tym artykuł!!!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!