niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Portfele marszałków puchną od pieniędzy

Dodano: 20 stycznia 2003, 21:28

Wicemarszałek zarządu poprzedniej kadencji Mirosław Złomaniec otrzymał 38,8 tys. zł brutto odprawy i ekwiwalentu za urlop. Drugi wicemarszałek Piotr Włoch wziął 27,7 tys. zł brutto. Teraz znaleźli się w nowym Zarządzie Województwa i nikt w Urzędzie Marszałkowskim nie wie, czy odprawy – po 15,2 tys. zł brutto – należały się im.

W grudniu ustąpił Zarząd Województwa poprzedniej kadencji, w którego skład wchodzili: marszałek Edward Hunek (PSL), wicemarszałkowie: Piotr Włoch i Mirosław Złomaniec (obaj SLD) oraz członkowie: Janusz Szpak i Edward Wojtas (obaj PSL). Na konta byłego marszałka i wicemarszałków wpłynęły odprawy po 15,2 tys. zł brutto każda (maksymalna kwota dopuszczona przez prawo). J. Szpak jako że został starostą krasnostawskim, otrzymał odprawę w kwocie 9,1 tys. zł brutto. Nie dostał jej natomiast E. Wojtas ze względu na to, że został wybrany na marszałka nowego zarządu. Wszyscy członkowie ustępującego zarządu wzięli też ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy. E. Hunek – 21,3 tys. zł, M. Złomaniec – 23,6 tys. zł, P. Włoch – 12,5 tys. zł, J. Szpak – 12,1 tys. zł i E. Wojtas – 5,6 tys. zł.
Jednak wojewoda lubelski Andrzej Kurowski zakwestionował zgodność z prawem uchwały o wyborze zarządu marszałka Wojtasa. Na sesji, 8 stycznia, wybrano więc nowego marszałka, którym został Henryk Makarewicz (PSL). Wicemarszałkami zostali ponownie Piotr Włoch i Mirosław Złomaniec, którzy jednak odprawy wzięli.
Teraz w Urzędzie Marszałkowskim nikt nie wie, czy obu wicemarszałkom należą się odprawy. – Skierowaliśmy do naszych prawników zapytanie na piśmie w tej kwestii – mówi Eugeniusz Polakowski, dyrektor Wydziału Organizacji i Kontroli Urzędu Marszałkowskiego. – Dotychczas nigdy nie zdarzyła się nam taka sytuacja. Potrzebna jest więc interpretacja prawna: komu i jakie pieniądze się należą.
– Dla mnie sytuacja w lubelskim sejmiku jest skandaliczna – uważa Jacek Szczot z Wydziału Prawa KUL. – Zapłacenie odpraw wicemarszałkom zarządu marszałka Hunka nie powinno mieć miejsca. Tym bardziej odpraw nie powinien dostać zarząd marszałka Wojtasa. Rozumiem wypłatę wynagrodzeń, gdy ktoś sprawował funkcję, ale przy wadliwym wyborze odprawa się nie należy.
Wicemarszałek Włoch deklaruje, że jeśli prawnicy stwierdzą, że ma zwrócić pieniądze to je odda. – Po prostu urząd nie wypłaci mi dwóch kolejnych pensji i sprawa będzie załatwiona – stwierdza.
Nad sprawą zastanawia się wicemarszałek Złomaniec. – Zwróciliśmy się wspólnie z Piotrem Włochem do Zarządu Województwa marszałka Wojtasa o wstrzymanie wypłaty odpraw. Nasze podania zostały odrzucone – podkreśla.
Wicemarszałek Złomaniec dodał także, że nie wie, czy zwróci pieniądze. Zastanowi się też, czy przekazać je na cele społeczne.
Przy okazji pojawił się jeszcze inny problem. Nie wiadomo czy odprawy należą się członkom zarządu marszałka Wojtasa. Łącznie jest to niemal 50 tys. zł brutto. – Pobory na pewno zostaną wypłacone – mówi dyrektor Polakowski. – O reszcie także rozstrzygną prawnicy.

Teresa Liszcz prawnik z Wydziału Prawa i Administracji UMCS

Moim zdaniem powinni zwrócić te odprawy nie tylko wicemarszałkowie, ale i zastępcy prezydentów, burmistrzów, wójtów, którzy wcześniej byli wiceprezydentami, wiceburmistrzami
i wicewójtami. Czy jak przestałam być posłem, a wybrano mnie na senatora to powinnam dostać odprawę poselską? Odprawa jest na przeżycie przez okres, gdy ktoś traci pracę i musi szukać nowej. Jest też kontekst społeczny: bezrobocie, bieda i mizeria finansowa. To niemoralne wyciągać
w ten sposób pieniądze z samorządów. Poza tym, tam, gdzie kończy się prawo, jest jeszcze przyzwoitość
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO