środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Porwanie czy zmyślanie

Dodano: 4 września 2005, 20:47

Porwali mnie. Chcą pieniędzy! – wykrzyczał do telefonu 59-letni handlarz warzyw z Elizówki w sobotę rano. Po tych słowach nagle się rozłączył. Przerażona rodzina zawiadomiła policję.

Funkcjonariusze potraktowali zgłoszenie bardzo poważnie. – Natychmiast została powołana specjalna grupa policjantów z pionów operacyjnych i dochodzeniowo-śledczych Komendy Wojewódzkiej i Miejskiej – relacjonuje Agnieszka Pawlak z biura prasowego lubelskiej policji. – W pogotowiu byli też policyjni negocjatorzy.
Policjanci zaczęli od ustalenia, co poszukiwany robił przez ostatnie godziny, i kto go widział. Na giełdzie w Elizówce dowiedzieli się, że w piątek wyjechał stamtąd swoim samochodem dostawczym. Prawdopodobnie na spotkanie z klientem. Policjanci przeszukali teren, gdzie poszukiwany mógł przebywać.
Około godziny 15 w sobotę mężczyzna sam się znalazł. Przyjechał do domu swoim samochodem. – Nawet nie pamiętał o porannym telefonie do rodziny – mówi Pawlak. – Nie potrafił wytłumaczyć również, co działo się z nim przez te wszystkie godziny.
Odnaleziony stwierdził, że pamięta tylko, że pojechał do jednego z klientów. W trakcie drogi stracił świadomość i nie wie już,
co się z nim działo. Badanie alkomatem wykazało, że ma promil alkoholu w organizmie. Jeśli wymyślił porwanie, może odpowiedzieć za postawienie na nogi kilkudziesięciu lubelskich policjantów.
(er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!