czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Poseł i prostytutka. Polityk zeznawał przed sądem (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2014, 12:56
Autor: (jsz)

Poseł Piotr Sz. tłumaczy się przed sądem z rzekomych spotkań z prostytutką. Magdalena I. miała szantażować polityka, grożąc publikacją kompromitujących nagrań. Zarzuciła posłowi, że nie zapłacił jej 200 zł za seks.

Magdalena I. oraz jej dwaj kompani odpowiadają za szantaż przed sądem. Poseł Piotr Sz., do niedawna parlamentarzysta Solidarnej Polski występuje w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Dzisiaj po raz pierwszy pojawił się w Sądzie Rejonowym - Lublin Zachód.

Chociaż proces jest jawny, to sąd postanowił utajnić zeznania polityka, bo dotyczą one intymnych szczegółów z jego życia. Przychylił się tym samym do wniosku pełnomocnika Piotra Sz. Poseł próbował wcześniej utajnić cały proces ale bez skutku. Udało mu się wywalczyć jedynie zakaz publikacji wizerunku i danych osobowych.

Przed wejściem na salę sądową, Piotr Sz. nie chciał komentować sprawy. - Wcześniej wydałem już oświadczenie i nie będę udzielał dalszych informacji - skwitował Sz. - Nie chcę wpływać na postępowanie sądowe. Kiedy zapadną prawomocne wyroki, zwołam konferencję prasową i przedstawię szczegóły sprawy.

Proces szantażystów rozpoczął się w kwietniu. Zeznawała wówczas Magdalena I., 26-letnia absolwentka prawa KUL. Na ławie oskarżonych towarzyszyli jej dwaj kompani: Szczepan P. i Przemysław S.

Z akt sprawy wynika, że kobieta miała świadczyć posłowi usługi seksualne. Ten jednak nie zapłacił jej 200 zł za spotkanie nad Zalewem Zemborzyckim. Magdalena I. rozpoznała Piotra Sz. w telewizyjnej relacji z marszu sympatyków Telewizji Trwam. Wtedy, zdaniem śledczych postanowiła odzyskać swoje pieniądze wraz z nawiązką.

Umówiła się z politykiem na kolejną schadzkę w hotelu Luxor w Lublinie. Poseł zarezerwował pokój i przyjechał prosto z Warszawy. Wszedł do pokoju, w którym była już Magdalena I. Kobieta nagrywała całe spotkanie. Na parkingu przed hotelem czekali jej znajomi (dwaj pozostali oskarżeni) z kamerą i aparatem.

Udokumentowali moment, kiedy polityk i prostytutka opuszczają Luxor. Po spotkaniu poseł ruszył w drogę do stolicy. Wtedy skontaktował się z nim jeden z oskarżonych. Chciał oddać politykowi kompromitujące materiały w zamian za 3 tys. zł.

Z ustaleń śledczych wynika, że początkowo poseł się zgodził. Po kilku godzinach zmienił jednak zdanie i powiadomił jednak policję. Magdalena I. oraz jej kompani zostali oskarżeni o szantaż.

Kobieta nie przyznaje się do winy. Szczepan P. przyznał się i chciał dobrowolnie poddać się karze. Nie zgodził się na to prokurator. Przemysław S. nie przeczył, że brał udział w całym zdarzeniu, ale nie przyznał się do szantażu.

- Wystarczyło mi, że mu dokuczyłem i zepsułem święta. Chodziło raczej o zadośćuczynienie, niekoniecznie pieniężne, za usługę seksualną i brutalne traktowanie - wyjaśniał podczas przesłuchania w prokuraturze.

WIDEO

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd wideo polityka Solidarna Polska
Gość
Czytelnik
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 maja 2014 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Poseł twierdzi,że ma dobre imię.Jeśli nie zapłacił za usługę (wyłudził)-200zł.To jak nazwać takie postępowanie?.Myśli chyba,że wszystko należy się mu gratis.Za przejazd:W-wa -Lublin -W-wa też powinien zapłacić ze swojej kieszonki.

Rozwiń
Czytelnik
Czytelnik (14 maja 2014 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SZMATA a nie polityk ... a tym bardziej człowiek.

Rozwiń
Gość
Gość (13 maja 2014 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kolejny klasyczny załgany hipokryta - ups - chciałem powiedzieć: Prawdziwy Patriota Polak-Katolik Bóg Honor Ojczyzna Smoleńsk Katyń Święty Jan Paweł Drugi...

Tfu!!

Rozwiń
xxx
xxx (13 maja 2014 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przypomnę, że (info z mediów z dnia 25 marca) :

"Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał „Kronice Tygodnia” z Zamościa pisania przez rok o sprawie szantażowania posła Piotra S. przez prostytutkę i jej wspólników.

Piotr S.  wniósł do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie za dwie publikacja na ten temat, które ukazały się w "Kronice Tygodnia".

Poseł twierdził, że zawierały one nieprawdziwe informacje i naruszyły jego dobre imię oraz reputację potrzebną do pełnienia funkcji parlamentarzysty.

Domagał się też zakazanie tygodnikowi publikowania wszelkich informacji z jego życia osobistego i intymnego niezwiązanych z jego działalnością zawodową.

Sąd w ramach zabezpieczenia zakazał Grupie Wydawniczej Słowo, wydawcy „Kroniki Tygodnia” publikowania przez okres jednego roku w gazecie i na stronie internetowej tygodnika informacji dotyczących posła i jego rodziny w kontekście wydarzeń związanych z szantażem."

... całe szczęście, że poseł jest za krótki by kneblować pozostałe media.

Udało mu się to tylko z zamojską "Kronika Tygodnia".

Rozwiń
Duży Wacek
Duży Wacek (13 maja 2014 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polityk rowniez jest czlowiekiem i, jak rozumiem, z powodu zaawansowanej ciazy malzonki Jego zycie erotyczne bylo niespelnione! Skorzystal wiec z uslugi swiadczonej przez kobiete samozatrudniona w seks biznesie celem zaspokojenia swoich potrzeb. Nie mam tez pojecia, co oznacza "brutalne traktowanie"! Czyzby chodzilo o seks analny, na ten przyklad? Nie jest to brutalne, jesli obie zainteresowane strony wyrazaja zgode! Trudno wymagac od mezczyzny, aby uprawial tego typu erotyke z ciezarna zona! Cala sprawa nabiera troche nismacznych proporcji. Nie uwierze tez, aby osoba z dochodami powyzej przecietnej odmowila tej Pani rekompensaty finansowej !!!! Cale zainteresowanie mediow ma na uwadze podwazenie zaufania spolecznego do godnego szacunky polityka zaangazowanego w ruchy patriotyczne. Mam nadzieje, ze cala sprawa szybko sie wyjasni i poszkodowany powroci w glorii do lawy sejmowej!!!! 

Jaki anal ?? to zwykły paszczak był za 50 eurasów.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!