poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Poseł Piotr Szeliga zawieszony przez sprawę z prostytutką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 stycznia 2014, 20:49

O zawieszeniu posła poinformował w niedzielę Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski. - Postąpiliśmy bardzo pryncypialnie. Bo mimo, że on jest pokrzywdzonym, a nie potencjalnym sprawcą, zawiesiliśmy go - oświadczył Ziobro na antenie TVP Info. Nie chciał jednak podać personaliów zawieszonego posła.

Wiadomo jednak, że chodzi o Piotra Szeligę. W niedzielę, dzień po tym, jak sprawa ujrzała światło dzienne, poseł sam wydał oświadczenie w tej sprawie. Pod dokumentem podpisała się również żona polityka - Angelina. - Jestem osobą, wobec której grupa przestępcza przygotowała zorganizowaną prowokację. Nie uległem tej prowokacji, ani próbie szantażu. Natychmiast poinformowałem o wszystkim policję - pisze Szeliga. - Niektóre informacje podawane przez media mijają się z prawdą i są wielce dla mnie i mojej rodziny krzywdzące. O które informacje chodzi? Tego poseł nie precyzuje. Nie zgadza się również na rozmowy z dziennikarzami. - Do czasu zakończenia procesu nie będę się wypowiadał w tej sprawie - ucina. Chodzi o akt oskarżenia, który trafił do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Dotyczy on trzech osób, które miały szantażować polityka. To 26-letnia Magdalena I., z wykształcenia prawniczka, 27-letni Przemysław S., pracujący w agencji detektywistycznej, oraz jego rok starszy kompan Szczepan P.

- Oskarżeni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej stosowali groźbę upublicznienia nagrań, które mogły zdyskredytować pokrzywdzonego - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Do szantażu miało dojść pod koniec 2012 roku. Z aktu oskarżenia wynika, że Magdalena I. zobaczyła w telewizji Piotra Szeligę. Rozpoznała w nim mężczyznę, który wcześniej nie zapłacił jej 200 zł "za usługę”. Kobieta szybko ustaliła personalia posła. Postanowiła odzyskać dług z nawiązką. Według prokuratury, pomagali jej w tym Przemysław S. i Szczepan P. Z akt sprawy wynika, że w grudniu 2012 roku 26-latka umówiła się z posłem na spotkanie w jednym lubelskich hoteli. Polityk zarezerwował pokój na fałszywe nazwisko i specjalnie przyjechał z Warszawy. Kobieta nagrywała całe spotkanie. W samochodzie przed hotelem czekali jej wspólnicy. Zrobili zdjęcia, kiedy polityk i prostytutka wychodzili z budynku. Później oskarżeni mieli szantażować posła, domagając się co najmniej 3 tys. zł. Polityk powiadomił o wszystkim policję. Dwaj oskarżeni przyznali się do winy. Magdalena I. nie przyznaje się do próby szantażu. Całej trójce grozi do 3 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Gość
Henio
Przemysław Leniak
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 stycznia 2014 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

same tuzy z tego Biłgoraja takie jurne chopaki

Rozwiń
Henio
Henio (8 stycznia 2014 o 07:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tego co wyczytałem gdzie indziej to ta pani jest prawniczką. To w końcu prawnik czy prostytutka?

I o jaką "usługę" tu chodziło?

To pierwsze, to zawód wyuczony, a to drugie, to zawód wykonywany

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (8 stycznia 2014 o 00:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mea culpa - in orthographiae profundis clamavi ad te...

Rozwiń
Adam
Adam (7 stycznia 2014 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

z zawodu Szeliga jest nauczycielem z wykształcenia teologiem
bycie posłem to nie jest zawód
bycie politykiem zaś które zawodem być może choć wypadałoby jednak mieć coś lepszego w zanadrzu wiąże się raczej z makiawelicznym sposobem postępowania
polityk nie ma być wzorcem do przykładania tylko skiutecznym realizatorem celów które zakontraktował z tymi którzy dali mu władzę
...
gdyby nauczyciele i teolodzy nie korzystali z usług prostytutek świat może byłby i lepszy choć wcale nie koniecznie - kto wie jakie ustalenia poczyniłby np sobór w Konstancji
...
uprawianie seksu nawet płatnego to nie jest powód do ostracyzmu
to że mając kupę kasy nie płaci się za usługę już bardziej
ale i tu biłgorajscy posłowie raczej uczciwością nie słyną - znani sa z tego że nie płacą i przegrywają sprawy o niepłacenie przed sądami nawet
a 200 zł to nawet nie jest przestępstwo ino wykroczenie
....
oczywiście chrześcijaninowi nie wypada kamienować prostytutki - tu się rozumiemy
jednak coś mi się zdaje że Ziobro mówiąc o pryncypiach nie miał na myśli scen ewangelicznych
grzesznikiem zaś chrześcijanin ma własciwie obowiązek być
kto wie może Szeliga własnie teraz kruszeje i za pomocą destylatu duchowego osiaga metanoję?
kto wie może koniec końców okaże się dobrym łotrem - pozytywnym ku***arzem - kto wie?
tymczasem chrześcijański Ziobro się od grzesznika odwraca - mówi mu - spier***aj powiś tu sobie za drzwiami a jak sprawie łeb urwiemy to może już nie w zarządzie SP ale w bagarzniku za kanapą jakieś miejsce się znajdzie
...
gdyby powiediał Ziobro tak "spier***aj i nie pier*** więcej, ja ci łba nie urwę" - byłoby ewangelicznie
ale kiedy mówi "co prawda wierzymy że nie narobiłeś w spodnie ani nie wdepnąłeś w gówno jednak niestety obok ciebie roznosi się smród i dlatego powiś tu sobie na krzyżu z daleka od nas bo my wolimy woń wyidealizowanej miłości (identyczną z naturalną) od woni zycia" to coś tu jest nie tak chyba
moim zdaniem nie ładnie to jest
...
i to niezależnie od tego co myślę o Szelidze i jego postępkach

Leniak piszesz bardzo ładnie tylko popraw ortografię

"bagarzniku za kanapą "

Rozwiń
biip
biip (7 stycznia 2014 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tego co wyczytałem gdzie indziej to ta pani jest prawniczką. To w końcu prawnik czy prostytutka?

I o jaką "usługę" tu chodziło?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!