piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Poseł sam sobie nie przytnie

Dodano: 22 września 2006, 18:23

Mają długi jeszcze z kampanii wyborczej, do tego kredyty na mieszkania i domy. Z drugiej strony - wysokie pobory, darmowe przejazdy i immunitet. Dlatego pożegnanie z wygodnym sejmowym fotelem byłoby dla części polityków bardzo bolesne.

Dokładnie rok temu posłowie liczyli, o ile powiększy się ich budżet przez najbliższe 4 lata. Dziś mogą zacząć liczyć, ile stracą, jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Jest czego żałować. Miesięczne poselskie uposażenie wynosi 9669 zł. Do tego nieopodatkowana dieta - 2417 zł i ok. 2 tys. zł na noclegi w wynajętym mieszkaniu, jeśli poseł nie nocuje za darmo w hotelu poselskim. Samolot i pociąg oczywiście za darmo i oczywiście wyłącznie w I klasie. Jeśli poseł podróżuje poza stolicę, to rocznie może dostać z kasy państwa ponad 7 tys. zł na noclegi.
Utrzymanie biura parlamentarnego to przy poprzednich kwotach niewielki wydatek - 10 tys. zł miesięcznie. To pieniądze m.in. na lokal, pensje pracowników, przejazdy samochodem, a także poczęstunki i podarunki dla gości.
Z takich przywilejów niełatwo zrezygnować, zwłaszcza jeśli ma się dziurę w portfelu. A wielu lubelskich parlamentarzystów ją ma. Zofia Grabczan z Samoobrony jest winna Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ok. 25 tys. zł z odsetkami. Nie lepiej mają się liderzy PiS-u. Nad Krzysztofem Michałkiewiczem wisi kredyt mieszkaniowy z 1991 roku, który łącznie z odsetkami urósł do kwoty ponad 110 tys. zł. Poseł Jarosław Stawiarski musi oddać bankom 122 tys. franków szwajcarskich kredytu mieszkaniowego i 88 tys. zł kredytu budowlanego.
Poseł SLD Szczepan Skomra, który ma ponad 25 tys. zł kredytów, mówi, że w każdej chwili jest gotów rozstać się z przywilejami. - Jestem posłem społecznym, nie pobieram miesięcznego uposażenia. Uważam, że ta koalicja się skompromitowała i dlatego przedterminowe wybory uzdrowiłyby sytuację.
Nieco inaczej widzą to obecni koalicjanci z LPR. - Lepszego Sejmu nie będzie, szkoda go - uważa poseł Andrzej Mańka. - A czy przywilejów nie szkoda? Owszem, też. Ale oprócz nich jest też stres i obowiązki. - Wcześniejsze wybory udowodniłyby, że chuligaństwo Samoobrony w polityce popłaca - kwituje poseł PSL Jan Łopata, który nie ma ochoty rozstawać się z poselską ławą.

Informacje o zobowiązaniach pieniężnych posłów pochodzą z ich oświadczeń majątkowych
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!