piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Poszukiwania winnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 czerwca 2006, 21:30

Byli szefowie lubelskiej Prokuratury Okręgowej i Apelacyjnej będą musieli się wytłumaczyć, dlaczego nie wystąpili o obniżenie poborów Maciejowi S., prokuratorowi podejrzanemu o branie łapówek. Objęcie ich postępowaniem służbowym zapowiedział wczoraj Robert Bednarczyk, prokurator apelacyjny w Lublinie.



Bednarczyk przyznał, że o tym, iż Maciej S. pobiera całe wynagrodzenie, dowiedział się kilka dni temu, kiedy zaczęliśmy badać sprawę. Pisaliśmy o niej wczoraj. Maciej S., prokurator zatrudniony w Lubartowie, został zawieszony na początku 2001 roku. Przez kilka miesięcy pobierał połowę pensji. Ale potem z przyczyn formalnych zawieszenie się skończyło. W połowie 2001 roku prokurator krajowy ponownie zawiesił Macieja S. Jego zwierzchnicy powinni wtedy wystąpić do sądu dyscyplinarnego o ponowne obniżenie mu poborów. Zrobili to dopiero w połowie ubiegłego roku. Ale ich wniosek nie został jeszcze rozpoznany.
Skutek jest taki, że Maciej S., choć nie przychodzi do pracy, co miesiąc bierze na rękę około czterech tysięcy złotych. I nie ma już żadnych możliwości prawnych, żeby nakazać mu zwrócenie choćby części tych pieniędzy. Przed rokiem został skazany przez Sąd Rejonowy w Lublinie za wzięcie łapówki na dwa lata więzienia. Za tysiąc złotych skopiował i ukradkiem wyniósł z prokuratury akta śledztwa dotyczącego napadu w Trzcińcu pod Lubartowem. Dokumenty trafiły do Adama K., adwokata jednego z napastników. Dzięki temu mecenas opracował instrukcję, jak ma zeznawać kluczowy świadek.
Maciej S. odwołał się od wyroku, ale sprawa dopiero teraz trafiła do sądu drugiej instancji.
W miejscu utknęło też postępowanie dyscyplinarne. Od pięciu lat nie zostało wyznaczone żadne posiedzenie w sądzie dyscyplinarnym, który działa przy Prokuraturze Krajowej. Jej rzecznik, Robert Bińczak, ma nam dzisiaj odpowiedzieć, dlaczego sprawa Macieja S. nie doczekała się finału. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!