poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Poszukiwany przestępca wpadł, bo jechał bez świateł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2009, 18:38

Grzegorz A. z Trawnik nie włączył w aucie świateł. Ale nie skończyło się na mandacie. Okazało się, że figurował w międzynarodowej bazie osób poszukiwanych przez policję. Miał na sumieniu kradzieże w Austrii.

W czwartkowe popołudnie 29-letni mężczyzna przejeżdżał BMW przez Kolonię Trawniki, w powiecie świdnickim. Jechał bez świateł. Zobaczyli go policjanci z drogówki. Zatrzymali auto i sprawdzili dokumenty kierowcy. Okazało się, że Grzegorz A. figuruje w Systemie Informacyjnym Schengen. To baza danych o poszukiwanych osobach i rzeczach na terenie Unii Europejskiej i kilku innych państw.

- Był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez austriacki wymiar sprawiedliwości za przestępstwa, których dopuścił się w tamtym kraju - mówi Arkadiusz Arciszewski, z lubelskiej policji.

- Podejrzany jest o przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się kradzieżami i włamaniami do samochodów. Według austriackiego kodeksu karnego, grozi mu za to do 10 lat pozbawienia wolności.

Zaskoczony mężczyzna mandatu za wykroczenie nie zapłacił. Został za to zabrany na komisariat i noc spędził w izbie zatrzymań. Teraz lubelski sąd będzie decydował o wydaniu go austriackim organom ścigania.

Grzegorz A. miał pecha, bo lubelscy policjanci zastosowali standardową procedurę.
- Każdą spisywaną osobę sprawdzamy, czy nie figuruje w międzynarodowej bazie danych o osobach i rzeczach poszukiwanych - mówi Jacek Deptuś, z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Dzięki temu udaje się zatrzymywać przestępców, którzy po popełnieniu przestępstwa za granicą, uciekli do Polski.

W tej samej bazie danych było też nazwisko zatrzymanego przed kilkoma dniami Roberta G., ze Świdnika. Mężczyzna podejrzany jest o to, że sześć lat temu włamał się do sklepu z telefonami na lotnisku w Zurychu. Narobił strat na ponad 131 tys. franków szwajcarskich. W jego przypadku policjantom nie pomógł przypadek. Funkcjonariusze sami ustalili, gdzie mieszka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!