wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

"Powiedziałem, że z psami już nie rozmawiam". Proces radcy prawnego od początku

Dodano: 10 stycznia 2017, 21:00
Autor: jsz

Proces radcy prawnego oskarżonego o jazdę po pijanemu i szarpaninę z policjantami musi ruszyć od początku. Sędzia prowadząca postępowanie przeszła w stan spoczynku.

Ryszard K. zasiadł na ławie oskarżonych pod koniec listopada. Odpowiada za wydarzenia z września 2015 r. U zbiegu ulic Czeremchowej i Baśniowej w Lublinie uderzył swoim volkswagenem w taksówkę i odjechał. Taksówkarz ruszył za nim.

Prawnik miał zatrzymać się kilkaset metrów dalej, w pobliżu swojego domu. Między mężczyznami doszło do przepychanki. Później sprawca kolizji wjechał swoim autem do garażu i poszedł do domu. Niedługo później do drzwi prawnika zapukali policjanci. Pierwszy test na trzeźwość wskazywał, że Ryszard K. jest pijany. Kiedy policjanci chcieli zaprowadzić radcę do radiowozu na kolejne badanie, mężczyzna miał wpaść w furię. Miał wypychać policjantów z mieszkania i uderzać ich drzwiami wejściowymi. Szarpaninie miały towarzyszyć groźby i wyzwiska.

– Powiedziałem, że z psami już nie rozmawiam. Kazałem im wyp…ać! O tym, kto jest w moim domu, decyduję ja. Jak policjanci nie są w prawie, to się ich nie obraża – w ten sposób Ryszard K. relacjonował w sądzie swoje spotkanie z mundurowymi z drogówki.

Ryszard K. ostatecznie trafił do celi. Po awanturze „wydmuchał” 1,3 promila. Radca nie przyznaje się do zarzutów znieważenia i stosowania przemocy wobec policjantów. Twierdzi również, że nie prowadził auta po alkoholu.

Akt oskarżenia w sprawie Ryszarda K. był gotowy już w połowie ubiegłego roku, ale dopiero w z końcem listopada udało się postawić prawnika przed sądem. Po pierwszej rozprawie sędzia prowadząca postępowanie przeszła w stan spoczynku. To oznacza, że proces musi ruszyć od początku. Nowego terminu jeszcze nie wyznaczono.

Ta sama sędzia orzekała w sprawie mężczyzny, który po pijanemu wjechał w przechodniów przy lubelskiej hali Nova. Jego sprawa w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód zbliżała się do finału. To postępowanie również trzeba będzie powtórzyć. Rafał W. odpowiada za wypadek, do którego doszło w listopadzie ubiegłego roku. Mając 2,8 promila alkoholu w organizmie wjechał w pieszych na przejściu przy hali Nova. Potrącił trzy osoby, z których jedna wciąż nie może normalnie się poruszać.

Czytaj więcej o: sąd prawnicy radca prawny
Gość
Gość
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale dlaczego podawać nazwisko? Przecież sędzia jak każda inna osoba będąca na umowie, pracująca i płacąca składki ma prawo pójść na emeryturę. To ile jej pobierają- takie przepisy, nie ich widzimisię.... Skoro boli - mogłeś wykonywać ten zawód ;) 
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dopóki nie ma decyzji ministra, a tylko "chęć" i zapowiedz sędziego, że idzie na emeryturę sprawy należy przyznawać każdemu sędziemu po kolei. Nie można go "z góry" o minąć i dać sprawę sędziemu, który jest następny "w kolejce". 
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cHŁOPSKIE DZIECIAKI CO OPANOWAŁY lubelską sprawiedliwość bawią się nami a nie osądzają spraw. A to hodakowy Prokurator, a to kurdoplowy syndzia itp. A Temu człowiekowi co Go skrzywdził Prezes ze Sp-ni Niewidomych Inwalidów nie chcieli daćbiegłego od hałasu jak dali biegłego Januśkowi z Biłgoraja najwybitniejszego językoznawcę.I PO wyroku syn Tego najwybitniejszego językoznawcy dostał posadę od POkrak. Nie ma to jak nasi lubelski wymiar sprawiedliwości z kanarami z MPK w roli ławników ustawianych przez chłopskie dzieciaki.
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sędzia w stanie spoczynku dalej pobiera takie same uposażenie i to jest patologia budująca stosunek nas do wymiaru sprawiedliwości. Nie możemy bronić tego chorego układu jako demokracji bo jest ona tego zaprzeczeniem. Należy podać nazwisko sędziego udającego się "na wolne" oraz osoby które go do tej sprawy wyznaczyły wiedząc że jej nie dokończą. Można w ten sposób kryć wszystkie patologie ba wiadomo że za pół roku znów ktoś z prowadzących "weźmie sobie wolne".
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Polsce jest wymiar sprawiedliwości?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!