poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Powódź na Lubelszczyźnie: 200 osób umacniało wał w Parchatce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 czerwca 2010, 22:08

Wczoraj od rana 200 osób umacniało wał w Parchatce, który zaczął przesiąkać. Gdyby został przerwany, pod wodą znalazłaby się nie tylko Parchatka, ale także dzielnica Puław – Włostowice.

– Od kilku dni strażacy rozkładają folię na wale. Zabezpieczamy to umocnienie na tyle, na ile jest to tylko możliwe – tak prace w Parchatce komentuje Krzysztof Morawski, rzecznik prasowy straży pożarnej w Puławach.

Wczoraj o godz. 7 woda zalała już część bulwaru wiślanego przy ul. Wiślanej w Puławach. I wciąż się podnosiła. Minionej nocy miała osiągnąć 750 cm. Do obrony przed wylaniem wody zaangażowano 200 osób.

W innych częściach regionu sytuacja powoli stabilizowała się. W poniedziałek rano służby alarmowały o możliwości przerwania wałów w Kępie Gosteckiej i Soleckiej w powiecie opolskim. Gdyby do tego doszło, sytuacja byłaby bardzo trudna. – Wtedy Wilków zostanie zalany z drugiej strony. Woda pójdzie też od Józefowa – nie ukrywa Józef Klajda, zastępca dyrektora Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody.

Z tego powodu służby wojewody skierowały tam 100 kolejnych żołnierzy i 50 więźniów. Do zamknięcia tego numeru wał wytrzymał.

Wczoraj rano woda wylała w miejscowości Kopiec w gminie Annopol. Z Kopca, Janiszowa i Zabełcza ewakuowano łącznie 15 osób. Trafiły do zespołu szkół w Annopolu. Część osób sama przeniosła się do rodzin lub znajomych i tam czeka na rozwój sytuacji.

Po południu 100 osób walczyło o umocnienie wałów w miejscowościach Zabełcze i Dolina Janiszowska w gminie Annopol. – Woda ma dość wysoki stan, jednak sądzę, że nie dojdzie do przerwania wałów – mówił nam Roman Wiśniewski, zastępca burmistrza Annopola.

Służby wojewody liczą, że od wtorku sytuacja na Lubelszczyźnie się poprawi. – Woda powoli opada. Jeśli taki stan się utrzyma najgorsze możemy mieć za sobą – ocenia wicedyrektor Józef Klajda.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!