niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Powstanie nowy wariant zmian na ul. Sowińskiego

Dodano: 21 marca 2014, 14:15
Autor: Dominik Smaga

Ul. Sowińskiego nie będzie poszerzona aż tak bardzo, jak to pierwotnie planowano. A jezdnia ul. Poniatowskiego nie będzie biec tak blisko kamienic. Po głosach oburzenia ze strony mieszkańców magistrat zleca zmiany w koncepcji przebudowy ulic w tym rejonie

- Wstępnie rozmawialiśmy z projektantami, żeby nowa koncepcja była gotowa do końca tego miesiąca - mówi Mirosław Łuciuk, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Mostów. Miasto zdecydowało się na ten krok po środowej, wieczornej prezentacji koncepcji przebudowy Al. Racławickich, ul. Lipowej, Sowińskiego i Poniatowskiego. Proponowane zmiany oprotestowali mieszkańcy ul. Sowińskiego, których zdaniem jezdnia będzie za szeroka, zbyt hałaśliwa, a pod oknami wzrośnie stężenie spalin. Wytykali również to, że poszerzenie jezdni będzie wiązać się z radykalną wycinką drzew. Z naszych informacji wynika, że trzeba by wyciąć co najmniej… 95 proc. przydrożnych drzew przy tej ulicy. Po protestach miasto zapowiada zmianę koncepcji. Liczba pasów ruchu ma pozostać taka sama. - Będą po dwa pasy w każdym kierunku - zapewnia Stanisław Kalinowski, zastępca prezydenta miasta. Ale projektowane pasy mają być węższe. Zamiast 3,5 m miałyby tylko 3 m. To nie wszystko. Jezdnia ul. Poniatowskiego miałaby być przesunięta bliżej Orlika. Tak, by nie zabierać przestrzeni między ulicą a stojącymi przy niej budynkami. - Projektanci błędnie przewidzieli jedynie prawoskręt z ul. Langiewicza - przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. Nie wyklucza też rozwiązania polegającego na stworzeniu łącznika między ul. Langiewicza a Radziszewskiego. Prezydent wyklucza za to budowę ekranów akustycznych wzdłuż ul. Sowińskiego. - Trudno sobie wyobrazić, że przy bloku, w odległości 2 czy 3 m jest ekran akustyczny, bo pomijając wygląd, niewiele to da z punktu widzenia ochrony przed hałasem - mówi Żuk. Zapowiada, że domu od ulicy oddzielać ma zieleń. Ratusz nie wystąpił za to do projektantów o rezygnację z buspasów w ciągu ul. Lipowej i Al. Racławickich. Nowa koncepcja ma być ponownie poddana pod konsultacje z mieszkańcami. ZAPOMNIJMY O TUNELU Prezydent wyklucza powrót do planów budowy tunelu pod Al. Racławickimi i ocenia to rozwiązanie jako złe. - Nie ma blisko 300 milionów na budowę, nie ma uzasadnienia dla zamknięcia ul. Sowińskiego na dwa lata i nie ma pewności, czy budowa tunelu nie naraziłaby budynków na uszkodzenia - mówi Krzysztof Żuk. Dodaje, że tunel wcale nie zwiększyłby przepustowości ul. Sowińskiego, a jedynie byłby rozwiązaniem bezkolizyjnym.
Czytaj więcej o: Lublin drogi Sowińskiego
Paweł
S
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paweł
Paweł (22 marca 2014 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po co kupujecie autobusy przegubowe skoro nie ma dla nich jezdni i odpowiednio długich zatok przystankowych. Absurdy panów teoretyków! Brawo Żuk!!!

Rozwiń
S
S (22 marca 2014 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda tunelu

Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2014 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy Żuk potrafi choć odrobinę myśleć ?? Jeśli autobus ma 2,55m za z lusterkami 3,o m to jak ma sie zmiescić na pasie o szer 3,O ? Czy nami rządzą  POłgłowki ?

Czasem lepiej zamilknąć i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości

Rozwiń
obywatel.lu
obywatel.lu (21 marca 2014 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy Żuk potrafi choć odrobinę myśleć ?? Jeśli autobus ma 2,55m za z lusterkami 3,o m to jak ma sie zmiescić na pasie o szer 3,O ? Czy nami rządzą  POłgłowki ?

Rozwiń
Cancer
Cancer (21 marca 2014 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rozwiązania połowiczne pomimo wyłożonych środków finansowych nigdy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Nawet o przeciętnej wiedzy drogowiec wie, że o przepustowości ulicy decyduje przepustowość położonych w jej ciągu skrzyżowań. Wszyscy wiedzą, że gruntowna przebudowa ważnej ulicy to koszmar użytkowników, budowniczych i duże wydatki, także koszty społeczne (użytkowników) których nikt nie liczy. Lepiej więc jeśli coś się robi, to raz a dobrze, z perspektywą wieloletniego użytkowania.

Błędy planistyczne w latach ubiegłych (uczynienie z Sowińskiego arterii przelotowej pomimo, że dzieli części dydaktyczne uczelni od zaplecza socjalnego) powoduje obecny ból głowy.

Tunel za drogi? Zgoda, ale przecież można wybudować wiadukt w ciągu Racławickich, a ulice Sowińskiego, Poniatowskiego poprowadzić dołem. Popiełuszki na skrzyżowaniu z Poniatowskiego zamknąć, umożliwiając tyko prawoskręty.

Można i trzeba całkowicie w innym poziomie na skrzyżowaniu Sowińskiego Radziszewskiego poprowadzić ruch pieszy, eliminując go z jezdni.

W drugim etapie zabrać się za skrzyżowanie Głęboka, Sowińskiego i Filaretów.

Jeśli obecnie brak pieniędzy, odwlec przebudowę o dwa, trzy lata. Gorzej niż teraz nie będzie.

O niedoskonałości kocepcyjnego myślenia w obrębie MZDiM niech świadczy fakt, że np nie spostrzegli konieczności modernizacji (przeprojektowania) całego oznakowania informacyjnego (drogowskazy wszelkiego typu) na terenie miasta w związku z budową obwodnicy Lublina i lotniska. O tym ostatnim zaponiała chyba także GDDKiA. A to będzie kosztowało o czym Ratusz dotychczas nie wie. Bo skąd?

Wracając do wątku Sowińskiego; biura projektowe w obliczu złej koniunktury realizują zadania nawet wbrew etyce zawodowej, byle utrzymać się na rynku. I tu wielka rola zamawiających projekty. Wiedzieć czego się chce w oparciu o empiryczne badania ruchu i jego prognozowanie, a nie chciejstwo tego czy innego, choćby ważnego urzędnika.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!