wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pożar w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie (zdjęcia)

Dodano: 22 września 2016, 11:11

Ostatnia aktualizacja: 22 września 2016, 19:52

W czwartek wybuchł pożar w szpitalu klinicznym przy ul. Jaczewskiego 8. Prawdopodobną przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej. Nikt nie ucierpiał, nie było konieczności ewakuowania pacjentów.

– Pożar był nietypowy – przyznaje dr n. med. Marian Przylepa, dyrektor naczelny Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. – Trudno było go zauważyć. Doszło bowiem do zadymienia szybu windowego, a zadymienie spowodowało automatyczne uruchomienie systemu alarmowego, który jest połączony ze strażą pożarną. Nikt więc strażaków nie zawiadamiał. Świadczy to o tym, że system jest bardzo dobry, skuteczny, bo wozy strażackie bardzo szybko przyjechały.

– Około godz. 10.30 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w szpitalu przy ul. Jaczewskiego wybuchł pożar wentylatora w maszynowni dźwigu – informuje kpt. Andrzej Szacoń, rzecznik Komendy Miejskiej PSP Lublin.

Strażacy gasili ogień pianą. Akcja, w której uczestniczyło siedem zastępców straży pożarnej, trwała godzinę. Nikt nie ucierpiał. Nie było również potrzeby ewakuacji pacjentów.

– Nic nie słyszałyśmy. Teraz czuć tylko nieco smród spalenizny – przyznają pacjentki Kliniki Ortopedii i Traumatologii SPSK4, która znajduje w tej części szpitala, gdzie pojawił się ogień.

– Prawdopodobną przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej w maszynowni – dodaje kpt. Szacoń.

Pożar wybuchł w maszynowni, która zabezpiecza pracę trzech wind – dźwigu osobowego, łóżkowego i windę kuchenną.

– W jednej z tych wind w ostatnim okresie był wykonywany generalny remont, łącznie z modernizacją szybu i kabiny oraz wymianą całej części mechanicznej – mówi dyrektor Przylepa. – To są dźwigi hydrauliczne, w związku z czym taki pożar niesie za sobą pewne niebezpieczeństwo, bo są tam zbiorniki z olejem. Na szczęście one zostały oszczędzone. Zapalenie się oleju na pewno spowodowałoby większe zniszczenia.

Ze wstępnych oględzin wynika, że zniszczone zostały jedynie przewody elektryczne.

Urządzenia są ubezpieczone. Poza tym, w związku z wykonywanymi ostatnio pracami, są też na gwarancji. – Mam nadzieję, że straty finansowe dla szpitala będą niewielkie, albo żadne – stwierdza dyrektor naczelny SPSK4 w Lublinie. – W tej sytuacji kiedy jedna z wind była wymieniania myślę, że działania wyjaśniające będą ukierunkowane głównie na to, jak ten remont wpłynął na zaistniałą sytuację.

W związku z pożarem pewne utrudnienia czekają osoby odwiedzające pacjentów leczonych m.in. w Klinikach – Ortopedii i Traumatologii, Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej oraz Otolaryngologii. Do czasu usunięcia skutków pożaru nieczynna będzie winda.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!