sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Pozwę za strajk! Tylko kogo?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 czerwca 2006, 23:01
Autor: Ewa Stępień

Panu Kazimierzowi Bernatowi ze Świdnika z powodu strajku lekarzy przepadły dwie wizyty u specjalistów. I dlatego chce pozwać kogoś do sądu. Szuka winnego
- Dyrekcję szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie, lekarzy czy fundusz zdrowia? - pyta zawiedziony pacjent przychodni przy al. Kraśnickiej w Lublinie, która dziś przerywa strajk.

18 maja nie dostał się do urologa, 1 czerwca do ortopedy. - A ja mam bardzo złe wyniki badań - mówi pan Kazimierz. - Mam prawo domagać się leczenia, ponieważ płacę składki zdrowotne.
Pan Kazimierz nie wytrzymał. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i ukarać kogoś za powstałe straty, czyli pozwać do sądu. Najpierw pomyślał o Narodowym Funduszu Zdrowia w Lublinie. Pierwsze kroki skierował do rzecznika praw pacjenta w NFZ. - Płacę składki, które fundusz przekazuje szpitalom. Ale pani rzecznik powiedziała, że nie fundusz powinienem pozywać, bo fundusz do strajku nic nie ma - relacjonuje starszy pan. - Ale nie wiedziała, kogo mam pozwać.
Przyszedł więc do redakcji Dziennika Wschodniego. Poprosiliśmy o radę Jacka Sobczaka, prawnika konstytucjonalistę. - Ten pan poniósł szkodę - przyznaje prawnik. - Zmarnował swój czas, wydał pieniądze na wyjazd, był udręczony i umęczony całą tą sytuacją. Na pewno dałoby się to jakoś przeliczyć na pieniądze. Liczył na usługę ze strony świadczeniodawcy, który się do tego zobowiązał, a jej nie wykonał.
Jak mówi prawnik, podstawą w dochodzeniu praw byłyby przepisy konstytucyjne o odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publicznej. Rozwiązania są dwa - albo pozwać do sądu Skarb Państwa reprezentowany przez wojewodę, albo szpital, który miał go przyjąć, a nie przyjął. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!