piątek, 2 grudnia 2016 r.

Lublin

Praca czeka za granicą

Dodano: 10 kwietnia 2003, 20:02

Zbieranie truskawek w Hiszpanii czy pomarańczy w Grecji albo rozbijanie namiotów w wesołym miasteczku w Niemczech - a wszystko po około 4 euro (ponad 17 zł) za godzinę.
To ostatni dzwonek przed letnim sezonem, by poszukać pracy
za granicą.

- Pracowaliśmy średnio 8-10 godzin dziennie, przy stawce 4,5 euro za godzinę zarabialiśmy 130-150 zł dziennie. Rekordowa dniówka wyniosła 200 złotych - wylicza Arkadiusz Kut, student KUL, który ubiegłoroczne lato spędził przy zbiorze ogórków w małej miejscowości w pobliżu Frankfurtu nad Menem. - Jak na polskie warunki to naprawdę dobre zarobki. Pracując pełne dwa miesiące i przy dobrym kursie euro można było przywieźć nawet 8 tysięcy złotych.
Duże zainteresowanie pracą za granicą przed zbliżającym się sezonem letnim potwierdza Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie. - Niestety, oferty zdarzają się bardzo rzadko - przyznaje Anna Wołoszko z WUP w Lublinie. - Trafiają głównie do regionów, gdzie stopa bezrobocia jest wyższa niż u nas.
Ale miesiąc temu 150 osób z Lubelskiego wyjechało do zbioru truskawek w Hiszpanii. Praca ma trwać trzy miesiące. - Chętnych jest jednak znacznie więcej i codziennie przychodzą nowi - dodaje Wołoszko. Ale ofert na razie nie ma.
Lublinianie najczęściej sami więc załatwiają sobie pracę. - Wysłaliśmy na własną rękę list do rolnika z prośbą o zatrudnienie - opowiada Arkadiusz Kut. - Dołączyliśmy zaświadczenia, że studiujemy. Po kilku tygodniach dostaliśmy umowę za pośrednictwem urzędu pracy. Załatwienie formalności zajęło nam w sumie ponad pół roku.
Jeśli sami nie zdobyliśmy pracy, możemy skorzystać z usług pośredników. Gazety są pełne takich ogłoszeń. - Mamy oferty legalnej pracy przy zbiorze jagód w Szwecji, załatwiamy wszystkie formalności - słyszymy w jednym z biur pośrednictwa pracy.
Opłata za załatwienie pracy wynosi 795 złotych. Pierwsza rata to 295 złotych płatna przy podpisaniu umowy. Zakwaterowanie w domku letniskowym kosztuje 30 złotych za dobę. Do tego na granicy trzeba okazać 2 tysiące koron (ponad 900 zł - red.). Zarobki do 200 złotych dziennie przy 12-godzinnym czasie pracy.
Na legalną pracę w wakacje w USA mogą liczyć też studenci. - To ostatni dzwonek na złożenie zgłoszenia w ramach programu Work and Travel, który łączy pracę z możliwością poznania Stanów Zjednoczonych - mówi Anna Kopik, dyr. biura Youth Travel Polska w Lublinie.
Oferta obejmuje pracę m.in. w hotelach, restauracjach, parkach rozrywki, sklepach. Stawka to 6-8 dolarów za godzinę. - Chciałabym pracować w barze sałatkowym lub sprzątać mieszkanie - mówi Joanna Pacewicz, studentka UMCS, która wczoraj odwiedziła biuro.
Studenci nie kryją, że główny powód wyjazdów to pieniądze. - To oczywiste, że chcę zarobić - mówi Sławomir Kowalski z informatyki UMCS.
Artur Jurkowski, Tomasz Kolasa
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO