piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Praca się nie opłaca

Dodano: 11 kwietnia 2002, 20:44

Już nie tylko szkolenia ale także pieniądze odstraszają kandydatów na rachmistrzów od uczestnictwa w dalszych przygotowaniach do spisu. Wycofują się przede wszystkim bezrobotni z prawem do zasiłku. Zamiast zapowiadanych 1000 zł obliczyli, że mogą dostać
ledwie kilkaset złotych.

Osoby bezrobotne, które będą pracować w charakterze rachmistrzów, zostaną zatrudnione na podstawie umowy-zlecenia. Oznacza to, że od 9 maja do 20 czerwca (czyli w okresie spisu powszechnego) nie będą otrzymywać zasiłku dla bezrobotnych. Poza tym kwota brutto, jaką zarobią, zostanie uszczuplona o 35 proc.: 20 procent pochłonie podatek, a pozostałe 15 proc. składka ZUS.
– Przykładowo, jeśli bezrobotny zarobi brutto 1 tys. złotych, to po odliczeniu podatku zostanie mu około 650 złotych – informuje Maria Bilska, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Lublinie.
Podobne wyliczenia wykonali bezrobotni i to zadecydowało, że niektórzy z nich już nie uczestniczą w szkoleniach. W Zamościu dotąd wycofało się 12 osób, w tym także bezrobotni. – Jedna z tych osób powiedziała wprost, że rezygnuje, ponieważ po odliczeniu podatku niewiele zostanie jej z tych pieniędzy – mówi Krzysztof Ziemiński, sekretarz w UM w Zamościu.
Podobnie jest w Tomaszowie Lubelskim, gdzie na 87 osób zakwalifikowanych do szkoleń zrezygnowało prawie 20. – U nas także wycofują się osoby bezrobotne. Główny powód to wstrzymanie zasiłku na czas pracy. Do tego rachmistrz będzie także ponosił koszty dojazdów do miejscowości. I to jest kolejnym minusem – mówi Barbara Drapała, kierownik Gminnego Biura Spisowego w Tomaszowie Lubelskim.
Informacje o rezygnacji bezrobotnych dotarły także do urzędów pracy. – Całkiem niedawno apelowaliśmy do samorządów, aby w charakterze rachmistrzów zatrudniały w pierwszej kolejności bezrobotnych. Wiele gmin pozytywnie ustosunkowało się do tego apelu. Tymczasem teraz dowiaduję się, że niektórym bezrobotnym nie opłaca się pracować podczas spisu powszechnego – mówi Marcin Hawrylak, zastępca kierownika PUP w Zamościu.
Jego zdaniem niektóre osoby mogły dojść do wniosku, że lepiej nic nie robić i wziąć zasiłek, niż pracować od 8 do 20 i też dostać kilkaset złotych, tym bardziej że praca rachmistrza jest ciężka i czasochłonna.
Jak już pisaliśmy, ze szkoleń dla rachmistrzów rezygnują jednak i inne osoby. W Lublinie w pierwszym tygodniu cyklu wykładów z 800 zakwalifikowanych kandydatów zrezygnowała już połowa. Odstraszył ich zakres materiału do przyswojenia i późniejszy egzamin. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO