wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Praca tylko dla swoich

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lutego 2005, 21:56
Autor: Fabian Plapis

Jeżeli jesteś bezrobotnym spoza Lublina, a szukasz tam pracy, to musisz radzić sobie sam. Na pewno nie pomoże Ci Miejski Urząd Pracy. Nawet, jeśli jesteś fachowcem poszukiwanym na rynku.

O nierównym traktowaniu bezrobotnych przekonał się na własnej skórze Roman Łapa z Kraśnika. Jest zarejestrowany w miejscowym urzędzie pracy. Wcześniej przez 18 lat pracował w Fabryce Łożysk Tocznych. Do szukania pracy w innych miastach zmusza go brak ofert pracy na lokalnym rynku i bardzo trudna sytuacja osobista.
– Zatrudnienia szukam wszędzie, a nie da się tego robić wyłącznie na terenie Kraśnika – wyjaśnia Łapa. – Dlatego wybrałem się do MUP w Lublinie. Zainteresowała mnie jedna z ofert. Powiedział mi o niej mój znajomy.
Podróż okazała się jednak bezowocna. – Usłyszałem, że informacji udzielają tylko zarejestrowanym bezrobotnym w tamtejszym urzędzie – mówi rozgoryczony Łapa. – Ale już w urzędzie pracy w sąsiednim Świdniku dostałem to, czego chciałem. Tam nie było problemów.
Dlaczego bezrobotni z innych miejscowości nie mogą liczyć na pomoc urzędników z Lublina? – Informacji udzielamy tylko i wyłącznie osobom zarejestrowanym w naszym urzędzie – przyznaje Artur Seroka, rzecznik prasowy MUP w Lublinie. – Jest ustalona rejonizacja i jesteśmy po to, aby w pierwszej kolejności pomagać ludziom, którzy u nas figurują.
Jest co prawda możliwość uzyskania informacji na temat interesującej nas oferty, ale droga jest skomplikowana i zniechęcająca. – Jeśli ktoś jest zainteresowany naszymi ofertami, to powinien zwrócić się do swojego urzędu pracy, a stamtąd pracownik skontaktuje się z nami – dodaje rzecznik Seroka. – A jeżeli mamy ofertę pracy, której nie możemy obsadzić naszymi bezrobotnymi, to w drodze wyjątku możemy przekazać ją komuś spoza Lublina.
Tym praktykom dziwią się kierownicy urzędów pracy w innych miejscowościach Lubelszczyzny. – Takie działanie kłóci się z zasadą jawności i równości w dostępie do ofert pracy – mówi Andrzej Tybulczuk, zastępca kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku. – U nas obowiązuje podobny system, z tą różnicą, że jeśli ktoś udowodni, iż jest bezrobotnym i przedstawi decyzję lub inny dokument to potwierdzający, to otrzyma wyczerpującą informacje na temat oferty. Nawet, jeżeli nie jest z Kraśnika. A tak to jest po prostu zamykanie rynku pracy przed innymi.

Dla Dziennika


Remigiusz Boczek, biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki i Pracy
Rzeczywiście urzędy pracy mają podstawy prawne, żeby stosować takie ograniczenia. Jednak z tego co wiem, stosują je bardzo rzadko, bo działają one na niekorzyść osób bezrobotnych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!