środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Pracownicy call center: Gdzie są nasze wypłaty?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 maja 2011, 16:17

Kierownictwo spółki nie zamierza komentować zarzutów (Archiwum)
Kierownictwo spółki nie zamierza komentować zarzutów (Archiwum)

Niedotrzymywanie obietnic i notoryczne problemy z wypłatą wynagrodzeń. Tak według byłych pracowników, wygląda praca w jednym z lubelskich call center. Sprawie przygląda się już inspekcja pracy.

– Na święta zostałem bez grosza. Pieniądze, które powinienem dostać w marcu, wpłynęły na moje konto dopiero pod koniec kwietnia. Wywalczyłem je dopiero po strasznej kłótni z kierownictwem. Czekam na jeszcze jeden przelew. Już nawet nie liczę, by przyszedł w terminie.

W tej firmie to norma – opowiada Damian, pracujący dla lubelskiej spółki Polska Wschodnia.
W negocjacjach z pracodawcą naszemu Czytelnikowi pomagał jego znajomy, który postanowił dokładniej przyjrzeć się działalności spółki.

– Wydaje się, że jest tak zorganizowana, by wykorzystując pracę młodych ludzi minimalizować koszty. Zawierają wyśrubowane umowy, a następnie obcinają wypłaty. Zdarzało się, że ktoś oczekiwał tysiąca złotych, a dostawał dwieście – mówi pan Janusz. – Wyegzekwowanie pieniędzy od spółki, graniczy z cudem.

Potwierdzają to byli pracownicy firmy. – Od lutego nie zapłacili mi nawet złotówki – mówi Iwona, która w Polsce Wschodniej spędziła kilkanaście miesięcy. – Od roku opóźnienia są na porządku dziennym. Pieniądze docierały parę tygodni po terminie. Teraz czekamy na nie miesiącami. Rozmowy z kierownictwem nic nie dały. Dlatego z koleżankami kierujemy sprawę do inspekcji i sądu pracy.

Pani Iwona, jako jedna z nielicznych była zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Z pozostałymi pracownikami podpisywano umowy o dzieło lub zlecenie.

– Co parę tygodni na szkolenie przychodziło po kilkanaście osób, po czym zostawały dwie lub trzy – dodaje pan Damian. – Każdemu obiecywano etat, ale zawsze był powód, żeby nie podpisać umowy.

Byli współpracownicy "PW” nie kryją rozgoryczenia. Chcą przestrzec przed firmą inne osoby, poszukujące pracy w call center.

Kierownictwo spółki nie zamierza komentować zarzutów. – Nie widzę powodów, dla których miałabym się tłumaczyć. To wewnętrzne sprawy spółki – ucina prezes Polski Wschodniej. W końcu zaprasza na spotkanie ze swoim zastępcą, który jednak nie zgadza się na rozmowę. Odsyła do firmowego prawnika, który nie zgadza się na oficjalną wypowiedź. Zapewnia jedynie, że firma nie ma żadnych kłopotów z płatnościami. Nie dopuszcza się też żadnych nadużyć wobec pracowników.

Tymczasem sytuację w spółce badają lubelscy inspektorzy pracy. – Jesteśmy w trakcie kontroli w firmie Polska Wschodnia – informuje Bożenna Lipert, z-ca okręgowego inspektora pracy w Lublinie. – Przedmiotem kontroli jest terminowa wypłata wynagrodzeń, prawidłowość zawierania umów o pracę i treść świadectw pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Były PRACOWNIK
Były PRACOWNIK
artur
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Były PRACOWNIK
Były PRACOWNIK (10 maja 2011 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paweł teraz oni śmieją się z nas ale zobaczymy kto jeszcze z kogo będzie się śmiał jak przyjdzie im zapłacić nam zaległe wynagrodzenia wraz z odsetkami
Rozwiń
Były PRACOWNIK
Były PRACOWNIK (10 maja 2011 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale najważniejsze jest 3 razy D czyli: DUŻO ROZMÓW, DUŻO KLIENTÓW, DUŻO UMÓW
Rozwiń
artur
artur (10 maja 2011 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktoś z pracowników PW zgodzilby się na wypowiedź dla dziennikarza telewizyjnego (moę być anonimowo, ze zmienionym głosem, bez pokazywania twarzy) i opowiedział o problemach

Artur Zawisza
tel. 783322450
Rozwiń
Były PRACOWNIK
Były PRACOWNIK (10 maja 2011 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pawełek zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100% i też idę w Twoje ślady czyli kieruję sprawę do sądu, ja nie będę ich prosić o moje pieniądze. My czekamy na wypłaty ale Damianek i Pani prezes pewnie pieniądze mają na czas. Moja wypłata poszła podobno pod koniec kwietnia tylko dziś jest 10 maj a pieniędzy na koncie nie ma, pewnie bank je gdzieś ukrywa :)I tylko gadanie że firma ma chwilowe problemy....
Rozwiń
Jasiek
Jasiek (10 maja 2011 o 01:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i jeszcze dwie uwagi:
Inspekcja Pracy ma prawo kontrolować także prawidłowość umów cywilnoprawnych- to sąd pracy zajmuje sie wylącznie tymi o pracę. Chyba że chodzi o ustalenie stosunku pracy mimo iz umowa nosiła inną nazwę- wtedy sad pracy takze jest własciwy.
po drugie : w polskim prawie istnieje juz od jakiegoś czasu instytucja pozwu zbiorowego, a multum kancelarii poluje wręcz na takie okazje by zarobić prowizję od odszkodowań przysądzonych w takich sytuacjach.
Więc....kupą mości Panowie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!