sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pracownik firmy wyrzucał śmieci w krzaki. Wpadł przez kopertę

Autor: Dominik Smaga

Do czwartku ma zniknąć dzikie wysypisko z ul. Żeglarskiej. Śmieci usunąć ma pracownik jednej z firm, który wyrzucał je w krzaki. Strażnikom udało się też ustalić, kto zaśmiecał teren przy ul. Szerokie. A wszystkich zdradziły dane pozostawione wśród odpadów.

O dzikim wysypisku śmieci na Szerokiem pisaliśmy miesiąc temu zaalarmowani przez mieszkańców dzielnicy. Właściciel prywatnej nieruchomości zgodził się przyjąć na swój teren ziemię wywożoną przez jedną z firm budowlanych. A nie mógł jej przyjmować nie uzyskując wcześniej zgody w Urzędzie Miasta. O taką zgodę nawet nie poprosił. Na działce, poza ziemią, był również gruz, zdarty asfalt i opakowania po materiałach budowlanych, o których właściciel nieruchomości nic nie wiedział. Mężczyzna dostał nakaz uprzątnięcia terenu.

Strażnikom udało się jednak ustalić, kto podrzucał śmieci na prywatną działkę. - Znaleźliśmy wśród nich kopertę z kodem, dzięki któremu dotarliśmy do odbiorcy listu. Natomiast odbiorca wskazał nam osobę, która pozbyła się odpadów - informuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. - Osoba ta została przez nas ukarana 200-złotowym mandatem.

Ale na 200 zł koszty się nie skończą. Teraz jeszcze właściciel działki zamierza upomnieć się u sprawcy o zwrot pieniędzy, które musiał wydać na uprzątnięcie terenu. A strażnicy przyznają, że nieruchomość została posprzątana wręcz wzorcowo.

Jeszcze większych kosztów musi się spodziewać mężczyzna, który wyrzucił całą wywrotkę odpadów w krzaki przy ul. Żeglarskiej. W tym przypadku strażnicy musieli przekopać się przez całą górę śmieci i niemal na samym dole odnaleźli dane firmy remontowo budowlanej. Jej szef bez wahania wskazał pracownika, który miał pozbyć się śmieci. Mandat opiewał aż na 500 złotych. Ukarany mężczyzna ma czas do czwartku na wywiezienie tego, co tu wyrzucił.

- I nie ma mowy o tym, że przewiezie odpady w inne miejsce. Oczekujemy dokumentów potwierdzających, że powierzył śmieci specjalistycznej firmie - mówi Gogola.

Od lutego tzw. ekopatrol organizowany przez Straż Miejską nałożył już 161 mandatów, z czego zdecydowana większość dotyczyła zaśmiecania terenu. Coraz rzadziej znajdowane są duże dzikie wysypiska, przeważnie są to już pojedyncze worki czy reklamówki z odpadami. Sprawcy wpadają dzięki temu, że wśród śmieci znajdują się dane osobowe tych, którzy je wyrzucili. Ale zdarzają się też niecodzienne sytuacje, jak choćby w przypadku innego wysypiska z ul. Żeglarskiej. Strażnicy namierzyli właściciela odpadów, ale nie zastali go na miejscu. Wystarczyło jednak, że popytali o niego sąsiadów, by dzikie wysypisko... zniknęło bez śladu.
Czytaj więcej o: Lublin straż miejska śmieci
pi
gel
Ażebywas
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pi
pi (14 października 2014 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To już nie pierwszy raz aby ktoś na Żeglarskiej wyrzucał śmieci. Pisałem o tym na forum na początku tego roku. W lecie sam przegoniłem śmieciarza, który przywiózł odpadki budowlane. Niestety spostrzegł że jadę i szybko zaczął uciekać więc nr nie zapisałem. Idiota z niego bo na tym odcinku Żeglarskiej nie ma drogu utwardzonej tylko zwykła polna i całe auto z przyczepą podskakiwało na dołach. Śmiać mi się chce kiedy pomyślęo jego zawieszeniu. Niestety takich przypadków jest więcej i myślę że co jakiś czas powinna tam przejechać policja na rowerach. Tą ulicą nad zalew jadą mieszkańcy ulicy Abramowickiej. Jadą tam z dziećmi i jaki przykład widzą?

Rozwiń
gel
gel (14 października 2014 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A w USA za wyrzucenie śmieci przy autostradzie jest 1000 Dolarów...

Rozwiń
Ażebywas
Ażebywas (14 października 2014 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli mandaty będą nadal wynosiły aż 200 albo aż 500 zł to góry śmieci będą rosły do nieba.

Rozwiń
christo
christo (14 października 2014 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taaa dobrze sie pisze chamstwo itd.,a co powiedzieć o cwokach podjeżdżających  swoimi wypasionymi bryczkami pod śmietniki osiedlowe i wyrzucanie śmieci do osiedlowych ? Nie stać cie głąbie na opłacanie smieciowego to sprzedaj bryczkę i zapłać na 20lat do przodu.

Rozwiń
andy
andy (14 października 2014 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ustawa śmieciowy mówi ze właścicielem śmieci jest gmina

Co nie znaczy, że możesz je wywalić na środek drogi lub w krzaki

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!