poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pracują jak na etacie, ale mają śmieciówkę. Kontrola w woj. lubelskim

Dodano: 17 lipca 2014, 16:30

Pracują jak na etacie, ale mają tylko umowę-zlecenie albo o dzieło. W ub. roku inspekcja pracy skontrolowała 102 pracodawców w naszym województwie. Aż w 73 przypadkach inspektorzy wykryli nieprawidłowości dotyczące umów cywilnoprawnych.

- To rutynowe kontrole albo prowadzone na podstawie skarg. W ub. roku wpłynęło 25 takich zgłoszeń. Inspektorzy w przypadku 338 pracowników zobowiązali pracodawców do przekształcenia umów cywilnoprawnych w umowy o pracę - mówi Katarzyna Fałek-Kurzyna, rzeczniczka Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie. - Nie wszyscy zastosowali się do naszych poleceń. W przypadku 29 osób, którym pracodawca nie przekształcił umowy, sprawa trafiła do sądu. Postępowania są w toku. 147 osób zrezygnowało z interwencji m.in. w obawie o utratę zajęcia.

Dlaczego brak etatu nie jest korzystny? Pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o dzieło nie mają ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego. Nie mogą też korzystać z ochrony pracy, płacy ani urlopu. Składki ZUS pracodawca płaci tylko w przypadku umowy-zlecenia. Nieuczciwych pracodawców, którzy nadużywają umów cywilnoprawnych, nie brakuje m.in. w sektorze usług, handlu, przemyśle i budownictwie.

- Pracodawcy chcą w ten sposób zmniejszyć koszty utrzymania swoich firm i uniknąć formalności związanych z zatrudnieniem na etacie. Nie chcą kierować pracowników na badania lekarskie i szkolenia BHP. Nie chcą też płacić za urlop wypoczynkowy i ponosić kosztów choroby - zaznacza Katarzyna Fałek-Kurzyna.

- Pracownika zatrudnionego na umowę cywilno-prawną bardzo łatwo się pozbyć. To często spotykane w handlu czy budownictwie, gdzie jest bardzo duża rotacja, m.in. ze względu na sezonowość i nieregularność pracy. W przeważającej części przypadków dotyczy to małych firm, które obniżając koszty, walczą o utrzymanie na rynku. W większych przedsiębiorstwach naruszenia też się zdarzają, ale w mniejszym stopniu.

Gdy pracodawca zawiera umowę cywilnoprawną z pracownikiem, a ten pracuje jak na etacie, to mamy do czynienia z wykroczeniem. Grozi za nie grzywna do 30 tys. zł.

Kiedy umowa o pracę:

*praca świadczona jest osobiście na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, praca jest wykonywana w sposób ciągły i na ryzyko pracodawcy *praca jest wykonywana w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawcę, *za pracę wypłacane jest wynagrodzenie.
Czytaj więcej o: Lublin umowy śmieciowe
karka7
karka7
karka7
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

karka7
karka7 (3 października 2014 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Treść umowy zlecenia jest tak tworzona by nie podpaść kontrolującym. Jednak jeśli pracownik pracuje 8 godzin dziennie przez cały tydzień, to jest to umowa o pracę, prawda?

Rozwiń
karka7
karka7 (23 września 2014 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niestety, teraz często tak to wygląda. A umowa zlecenie- http://umowazlecenie.podlasie.pl/umowa-zlecenie-a-urlop nie jest tak korzystna jak umowa o pracę.

Rozwiń
karka7
karka7 (18 sierpnia 2014 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyli na urlop ojcowski i tak nie mogą przejść? Prawda?

Rozwiń
karka7
karka7 (15 sierpnia 2014 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Urlop wychowawczy chyba im się nie należy? Jak to jest?

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (18 lipca 2014 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drogi kolego, może w swojej bujnej wyobraźni wymyślisz jeszcze inne rodzaje kar, łącznie z karą łagru np. Kij zawsze ma dwa końce. Firmy maja obowiązek płacić haracz na rzecz PFRON przy zatrudnieniu 25 pracowników na pełen etat, chyba że, uda im się zatrudnić osobę niepełnosprawną. Jak ma taką osobę zatrudnić mała firma budowlana? Haracz to ponad 2 tys. zł miesięcznie ( fundusz oczywiście jest państwowy). Kolejna rzecz, pip przy kontroli jest najbardziej zainteresowany, czy pracodawca odprowadza składki na FP i FGŚP. Młodzi ludzie nie mieli by szansy na umowę o pracę, gdyby wcześniej nie popracowali na umowę zlecenia czy umowę o dzieło. Nadużywanie tych umów jest karygodne, ale szukający pracy, wolą dostać więcej kasy na rękę, niż dzielić się nią z ZUS-em. Problem jest taki, że nie ma pracy, a jeżeli już jest to obłożona takimi daninami przy umowie o pracę, że nijak nie poradzą sobie z tym małe firmy. Więc gdzie jest wina i czyja? Może nie do końca pracodawców i pracowników. 

haracz?
zastanówmy się jeśli twoja firma zatrudnia 25 pracowników i powiedzmy że płacisz im po 1500 zł netto (w przykładzie nie chodzi mi o to by było realistycznie tylko by było jasno)
twój pełny koszt dla jednego pracownika to 2 484,80zł

w tym na FP czyli Fundusz Pracy 50,42 zł a na FGŚP 2,06 zł - raczej nie są to chyba zawrotne kwoty co?
25 pracowników to koszt 62 120 zł
jakoś przy tym te 2000 na PFRON nie sa chyba przerażającą kwotą co?

...
i raczej nie mów mi że pracownicy nie wypracowują tej kwoty - bo wypracowują nie tylko ją ale również i pensje dla szefów
...
ALE ALE ZOBACZMY CO BY SIĘ STAŁO GDYBYŚ TAK OKRADŁ TYCH SWOICH PRACOWNIKÓW
i zamiast  umowy o pracę zawarł z nimi umowę zlecenia
wypłata netto to nadal 1500 zł - pełny kszt pracodawcy to 2 448,10 zł
znaczy na jednym okradzionym pracowniku zarobiłeś 36.70 zł

36 zł 70 groszy - czy warto?
jak nazwać kogoś kto kradnie taką kwotę?
czy skończonym chujem będzie odpowiednio?

oczywiście możesz kombinować i kraść więcej...
będziesz wtedy większym złodziejem i większym chujem ale nic ponad to...

...
ok teraz pogadajmy o tym czemu nie ma pracy

widzisz żeby była praca np dla firmy budowlanej to taka firma musi mieć zamówienia
czyli musi być popyt na jej usługi lub produkty
skoro nie ma pracy to znaczy że nie ma i popytu
a dlaczego nie ma popytu?
a może dlatego że ludzie którzy mogliby zamówić usługi firmy budowlanej nie mają pieniędzy bo jakiś chuj ich okrada z pensji albo zawierając z nimi nieprawidłową umowę pozbawia ich możliwości uzyskania kredytu bankowego...
albo nie płacąc ZUS-u okrada jakichś emerytów którzy przecie też gdyby nie to mogliby sobie pozwolić nap na remont łazienki czy kuchni...
...
moim zdaniem tak to chyba jednak wygląda a nie że haracz straszny i sranie w banie
...
umowa zlecenia ani umowa o dzieło to nie są umowy na początek pracy
do tego są umowy na próbę i na czas określony
pzdr

 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!