piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Pracują za grosze

Dodano: 29 stycznia 2003, 17:07

Lubelskie opiekunki domowe nie chcą pracować za 250 zł miesięcznie. W wyniku przetargu godzinę ich pracy wyceniono na 1.30–1.50 zł. O pomoc zwróciły się do prezydenta miasta.

Pod petycją podpisało się 51 osób, które pracują w firmach opiekuńczych współpracujących z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie. Grupa opiekunów zjawiała się w Ratuszu.
Zdesperowani ludzie zdecydowali się na taki krok po przetargu na świadczone przez nich usługi. Godzinę ich pracy wyceniono na 1.30–1.50 zł. Ta stawka ma obowiązywać przez trzy lata – także w dni wolne od pracy i w niedziele.
– To mniej niż kosztuje bilet MPK – mówi rozgoryczona Janina Rutkowska. – Większość z nas dojeżdża do podopiecznych. Cztery lata temu zarabiałam 1100 zł, to było zanim weszły przetargi.
Teraz za 176 godzin w miesiącu opiekunka domowa zarobi ok. 200–250 zł. Mniej niż wynosi obecnie minimum socjalne.
– Wiele z nas to matki wychowujące samotnie dzieci – tłumaczą. – Tak samo jak inni musimy płacić czynsz, rachunki za gaz i światło, kupić dzieciom książki i ubrania.
Praca opiekunki polega na opiece nad np. obłożnie chorym człowiekiem. Opiekunka musi go myć, robić pranie, sprzątanie, zakupy i posiłki. Często spotyka się z przykrymi reakcjami schorowanych ludzi.
Zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych, usługi opiekuńcze dla mieszkańców Lublina prowadzą firmy, które zwyciężą w przetargu. Opiekunki domowe są zatrudniane przez te firmy, ale nie jako stali pracownicy lecz na umowę zlecenie czy umowę o dzieło. Nie mają płatnego urlopu i zwolnień lekarskich, świadczeń socjalnych.
– Prosimy prezydenta o podniesienie głodowych stawek – argumentują. – Chcemy, by unieważnił tak niesprawiedliwy przetarg i ogłosił nowy.
– Już w ubiegłym roku przewidywaliśmy taką sytuację – przyznaje zastępca prezydenta Lublina Janusz Mazurek. – Wystosowaliśmy pismo do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie z wnioskiem o zgodę na uzyskanie trybu z wolnej ręki a nie na drodze przetargu. Chcieliśmy z firmami negocjować warunki. Nie otrzymaliśmy na to zgody. Musieliśmy przeprowadzić przetarg nieograniczony, gdzie podstawowym kryterium są warunki cenowe. Wygrywa więc najtańsza oferta.
Władze miasta nie mogą pomóc opiekunkom w wynegocjowaniu lepszych warunków płacowych.
– To sprawa pomiędzy nimi a zatrudniającą firmą – przyznaje J. Mazurek. – Choć osobiście uważam, że obowiązujące prawo jest niesprawiedliwe. Należy rozmawiać z naszymi parlamentarzystami, by zmienić ustawę o zamówieniach publicznych. Opiekunki domowe powinny być objęte uprawnieniami pracowniczymi.
W Lublinie mamy ok. 500 wykwalifikowanych opiekunów domowych. Ci ludzie mają pod opieką czterech lub więcej podopiecznych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

10-11 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
09-12-2016

10-11 grudnia

Alarm 24

CENEO