poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Pracujemy, chociaż nam nie płacą

Dodano: 13 marca 2003, 20:38

Co trzeci zakład kontrolowany przez lubelską Państwową Inspekcję Pracy nie płaci w terminie wynagrodzeń. A pracownicy boją się o nie upomnieć. - Najważniejsze, aby w ogóle oddali - mówią, czekając na pobory.

- Styczniową pensję dostaliśmy z dwutygodniowym opóźnieniem, ale w całości. Pobory za luty były co prawda wypłacone w terminie, jednak dostałem tylko zaliczkę, 436 złotych - mówi Józef Zdunek, z lubelskiego Elektromontażu Export SA. - To koszmar, ale i tak powinienem czuć się zadowolony, bo pracownicy fizyczni nie dostali ani grosza.
Pracownicy umysłowi zarabiają w Elektromontaży średnio 2450 zł brutto, fizyczni - 1500 zł. - Pieniądze trafią do pracowników w ciągu dwóch tygodni - obiecuje Janusz Ropa, zastępca dyrektora Oddziału Produkcji Urządzeń Elektromontaż -Export Zakład w Lublinie.
Związkowcy i inspektorzy pracy zgodnie twierdzą, że problem nieterminowych wypłat wynagrodzeń jest duży. I będzie jeszcze większy. - A pracownicy będą się na to godzić, bo boją się utraty pracy - twierdzi Stanisław Dobrzyński, szef lubelskiego OPZZ.
Niewypłacenie w terminie poborów jest traktowane jako wykroczenie. Pracodawca może być za to ukarany mandatem przez inspektorów pracy, sprawa może trafić też do sądu. - Pracodawca woli jednak zapłacić niewysoki mandat, niż wypłacać w terminie pensje - mówi Krzysztof Choina, sekretarz Zarządu Regionu Środkowo-wschodniego NSZZ Solidarność.
W 2002 r. Okręgowy Inspektorat Pracy w Lublinie przeprowadził u 67 pracodawców szczegółowe kontrole wypłat wynagrodzeń. - Wyniki są niepokojące - przyznaje Danuta Serwinowska, zastępca okręgowego inspektora. Nieprawidłowości w wypłatach dotyczyły ponad 10,1 tys. pracowników i obejmowały ponad 13,2 mln zł. 42 pracodawców zalegało z wypłatami dłużej niż dwa miesiące, kolejnych 13 płaciło po terminie. Głównym powodem opóźnień, na który wskazywali pracodawcy, był brak środków na pensje.
Pozwami, w których pracownicy domagają się poborów, zalany jest wydział pracy Sądu Rejonowego w Lublinie. - Liczba takich pozwów rośnie z miesiąca na miesiąc - przyznaje sędzia Ewa Gulska, przewodnicząca wydziału pracy SR w Lublinie. - Przeważają pracownicy służby zdrowia np. pielęgniarki, które wnoszą o wypłatę 203 zł, bądź lekarze domagający się wynagrodzeń za dyżury. •

• Czy dostałeś pensję z opóźnieniem? - weź udział w naszej internetowej ankiecie:
www.dziennikwschodni.pl
lub zadzwoń 0-81 534 06-02
•Komentarz - str. 2
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!