niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prąd tani, a rachunki ani ani

Dodano: 26 czerwca 2007, 18:41
Autor: RAFAŁ PANAS

1 lipca możesz kupić prąd od kogo chcesz. Ale nawet jeśli nawet wybierzesz najtańszego dostawcę energii to i tak Twoja kieszeń tego nie poczuje. Przynajmniej w tym roku.

Od lipca polski i unijny rynek energii zostaną otwarte. Co to znaczy w praktyce? Każdy klient będzie mógł dowolnie wybrać dostawcę prądu. Na przykład Kowalski mieszkający w Lublinie podpisze umowę z Rzeszowskim Zakładem Energetycznym. Rodzina Kowalskiego zużywa rocznie 1950 kwh i płaci Lubzelowi 924,44 zł, (gdyby rodzina mieszkała w Zamościu, do Zamojskiej Korporacji Energetycznej trafiłoby 883,03 zł). Tymczasem za taką samą ilość energii Rzeszów życzy sobie mniej, bo 840,32 zł.
Halina Bownik-Trymucha z Urzędu Regulacji Energetyki w Warszawie, zachwala zmiany: - Klienci mogą tylko zyskać. Będą mogli kupić tańszą energię od wybranego sprzedawcy.
Tym samym miałby zostać złamany lokalny monopol, co doprowadziłoby do wzrostu konkurencyjności firm i kolejnych obniżek cen.
Jednak po zmianie dostawcy energii portfele nam nie spęcznieją. Prąd kupiony od firmy spoza regionu popłynie do naszych gniazdek dotychczasową siecią i zapłacimy za to dotychczasowemu dostawcy energii.
- W najpopularniejszej u nas stawce dla gospodarstw domowych G 11, koszt energii wynosi 39 procent, a dystrybucji 61 procent (wyliczenia bez abonamentu i stałej opłaty dystrybucyjnej - red.) - informuje Dorota Szkodziak, rzecznik prasowa Lubzelu.

- Większość opłaty pochłaniają koszty dystrybucji. Dlatego po zmianie firmy oszczędności mogą wynieść zaledwie kilkanaście złotych rocznie. Klient powinien się zastanowić, czy opłaca się wszczynać całą procedurę - ocenia Łukasz Boczar z Rzeszowskiego Zakładu Energetycznego S.A. Jego firma nie oczekuje masowego napływu klientów z innych części Polski.
Obecne ceny energii zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki obowiązują do końca grudnia. Być może konkurujące ze sobą firmy obniżą taryfy w przyszłym roku. Z drugiej strony ceny prądu mogą rosnąć, bo w związku z rozwojem gospodarki rośnie zapotrzebowanie na energię. Halina Bownik-Trymucha uważa jednak, że zmniejszą się opłaty za dostawy energii.
- Obniżą się w związku z planowanym na początek przyszłego roku rozwiązaniem długoterminowych kontraktów z elektrowniami - przewiduje. (MB)
ramka
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!