wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Prąd z buraków na Lubelszczyźnie

  Edytuj ten wpis
Autor: RAFAŁ PANAS

PGE Energia poinformowała we wtorek, że chce wykorzystać nasze pozamykane cukrownie do produkcji ekologicznego prądu.

PGE Energia to największa spółka w gigantycznym, szykującym się do wejścia na giełdę, koncernie Polska Grupa Energetyczna. Siedzibę ma w Lublinie i w naszym regionie planuje poważne inwestycje.

We wtorek na konferencji prasowej przedstawiciele rządu potwierdzili, że pod Łęczną ma powstać elektrownia, która będzie współpracować z kopalnią węgla w Bogdance. PGE Energia wyda na nią 10 miliardów zł.

- Dwa bloki energetyczne powinny być gotowe w 2015-2016 roku - zapowiedział Jan Bury, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Elektrownia będzie miała moc 1600 MW. Zatrudni 300-400 osób oraz grubo ponad 1000 w firmach współpracujących.

Jednak minister ostrzega. - Nie będziemy Bogdanki do niczego zmuszać. Jeśli Energia nie da rady uruchomić elektrowni zgodnie z obietnicami, to przecież kopalnia może poszukać innego wspólnika. Biznes nie będzie czekał - stwierdził Bury.

Na tym nie koniec informacji o inwestycjach. Olbrzymia większość prądu pochodzi w Polsce z elektrowni węglowych. To musi się zmienić, bo rosną koszty wykorzystania węgla oraz opłaty za emisję szkodliwego dwutlenku węgla. Dlatego rosną też rachunki za prąd. Rząd chce więc, żeby Lubelszczyzna stała się centrum "zielonej energii”.

- Planujemy uruchomienie w niedziałających już cukrowniach produkcji biomasy. Dzięki jej spalaniu powstaje ekologiczna energia. W pierwszym etapie myślimy o obiektach w Wożuczynie na Zamojszczyźnie i Łapach na Podlasiu - zapowiedział Bury.

- PGE analizuje możliwość wykorzystania zlikwidowanych cukrowni na Lubelszczyźnie do utworzenia kompleksów paliwowo-energetycznych - potwierdza Łukasz Wróblewski, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej. Ostatecznej decyzji nie ma, ale badania nad technologią i sporządzanie biznesplanu jest zaawansowane.

Tymczasem PGE Energia na początku października wprowadziła się do biur po Cukrowni Lublin przy ul. Krochmalnej. - To symboliczna chwila. W miejsce likwidowanej cukrowni powstaje nowa firma - mówił wczoraj Krzysztof Żuk, pochodzący z Lublina podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Dodał:

- Nie zamierzamy likwidować upraw buraka cukrowego. Wręcz przeciwnie, potrzeba go jeszcze więcej do produkcji biomasy. Chcemy, żeby plantatorzy byli partnerami Energii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
fs
lbn
~nocnik~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fs
fs (7 października 2008 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odgrzewają stare danie bo niczego innego nie potrafią . Pierwsza koncepcja wykorzystania likwidowanych cukrowni do produkcji paliw z biomasy a szczególnie słomy i upraw energetycznych była przygotowana dla KSC w Toruniu jeszcze 5 lat temu.Wstyd dla rządzących i posłów PO
Rozwiń
lbn
lbn (7 października 2008 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie na ulicy kunickiego tylko krochmalną
Rozwiń
~nocnik~
~nocnik~ (7 października 2008 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...a nie lepiej burakow ze samoobrony i psl-a podlaczyc do pradu ? wtedy dopiero zrobiliby cos dla gmin i miast
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!