piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prawa człowieka spadły z afisza

Dodano: 20 lutego 2006, 21:09
Autor: Dominik Smaga

Nie będzie festiwalu filmów o prawach człowieka. Tak zdecydowali jego organizatorzy. To reakcja na decyzję rektora UMCS, który polecił zdemontować kontrowersyjną wystawę towarzyszącą festiwalowi. A kazał to zrobić po proteście arcybiskupa Życińskiego. Skandal wykracza już poza granice Polski.
Festiwal miał zacząć się jutro. W programie były m. in. filmy o obozach zagłady, prześladowaniach opozycji, bezdomnych dzieciach, wojnach i pomyłkach sądowych. Organizatorzy zapowiedzieli, że odwołają przegląd, jeśli rektor nie cofnie swej decyzji o zamknięciu wystawy. Dotrzymali słowa.

- Nie możemy pozwolić, by nas ocenzurowano - mówi prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Przecież szczegóły imprezy uzgodniliśmy z uczelnią jeszcze w listopadzie.
O co poszło? O koszulki stołecznej Fundacji dla Wolności. Pisaliśmy o tym wczoraj. Są na nich hasła: "Mam AIDS”, "Nie płakałem po papieżu”, "Masturbuję się”, "Nie chodzę do kościoła”. Nosiły je znane osoby, których zdjęcia tworzą wystawę "Tiszert dla wolności”, prezentowaną w różnych miastach Polski.
- Pokazujemy, że niektórzy nie mogą otwarcie mówić o sobie - tłumaczy Krzysztof Jarymowicz, wiceprezes fundacji. W Lublinie wystawa miała towarzyszyć przeglądowi filmowemu w Akademickim Centrum Kultury UMCS "Chatka Żaka”. Już jej tam nie ma.
W sobotę koszulki potępiła kuria. - Zabicie dziecka nigdy nie może być powodem do dumy. Jeśli ktoś jest chory na AIDS, to nie jest temat do dowcipów na tym poziomie - stwierdził abp Józef Życiński, metropolita lubelski. Jego rzecznik poświęcił T-shirtom swą audycję w publicznym Radiu Lublin. Wezwał do wysyłania protestów do władz uczelni i twórców festiwalu.
W niedzielę wystawę zdjęto. Bez powiadomienia jej twórców. - Decyzję tę podjąłem po zapoznaniu się z licznymi opiniami, docierającymi do mnie od wczoraj (od niedzieli - red.) - pisze Wiesław Kamiński, rektor UMCS w liście do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współorganizatora festiwalu. Twierdzi, że wystawa może obrażać uczucia innych, wspomina też o "względach bezpieczeństwa”.
Rektora poparł samorząd studencki UMCS. - Cieszymy się, że nie będzie tej wystawy - mówi Justyna Stępniak, szefowa samorządu.
Skandal wykracza poza granice Polski. - Powiadomimy o tym światowy sekretariat Amnesty International - mówi Piotr Choroś z zarządu polskiej Amnesty. - Incydent może trafić do corocznego raportu o łamaniu praw człowieka na świecie. 
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!