czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prawnik zabił aplikantkę? Ruszył proces w apelacji


Wczoraj w Lublinie ruszył w apelacji proces prawnika z Białegostoku, oskarżonego o brutalne zabójstwo aplikantki. W pierwszej instancji Maciej T. został skazany na 25 lat więzienia.

Sprawą śmierci 31-latki zajmuje się Sąd Apelacyjny w Lublinie. Białostoccy sędziowie wyłączyli się z postępowania, bo znają Macieja T. Pracował on w okręgu białostockim jako radca prawny, a jego krewny jest sędzią w Białymstoku.

W grudniu ub. roku Sąd Okręgowy w Lublinie skazał prawnika na 25-lat więzienia. Mężczyzna został aresztowany jeszcze na sali sądowej. Wcześniej odpowiadał z wolnej stopy.

Wszystkie strony złożyły apelacje. Prokurator chce, by Maciej T. został skazany na dożywocie. Ojciec ofiary domaga się, by prawnik mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po 20 latach odsiadki. Z kolei obrońcy mężczyzny walczą o zmianę kwalifikacji czynu, a tym samym o łagodniejszy wyrok. Utrzymują, że śmierć 31-letniej Marty była wypadkiem.

Proces odwoławczy toczy się za zamkniętymi drzwiami. Sąd może utrzymać lub uchylić wyrok i skierować sprawę do sądu pierwszej instancji.

Marta zginęła w nocy z 1 na 2 stycznia 2010 r. Młoda i piękna prawniczka została zamordowana w swoim mieszkaniu na białostockich Bojarach. Śledczy ustalili, że udusił ją jej partner - Maciej T. Mężczyzna pochodzi ze znanej w Białymstoku rodziny prawniczej. Marta była aplikantką w jego kancelarii.

To, co dokładnie wydarzyło się feralnej nocy, pozostaje tajemnicą. Śledczy dowiedli jednak, że kobieta została uduszona. Na ciele miała liczne siniaki i zadrapania. Sekcja zwłok wykazała, że Marta została dotkliwie pobita. W mieszkaniu widać było ślady walki. Świadczyły o tym poprzesuwane meble, czy połamana kanapa. Były również ślady krwi.

W noc zabójstwa to sam prawnik wezwał ratowników. Kiedy pogotowie dotarło na miejsce, kobieta już nie żyła. Adwokat został zatrzymany. Miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Nie przyznał się do zabójstwa. Śledczym tłumaczył, że śmierć była wynikiem wypadku, podczas zbliżenia seksualnego.
Czytaj więcej o: policja sąd prawnik
JUREK
mlodywyksztalcony
abba
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

JUREK
JUREK (31 października 2014 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdyby nie daj Boże była moja córka ten człowiek na pewno by nie dostał 25 lat wykluczyłbym go na zawsze z życie społeczeństwa. Tym bardziej on jako prawnik podlega najwyższej karze i to nie tej co daje jakiś tam paragraf - ale jak już nie jedna osoba pisała na różnych forach cała rodzinka prawnicza nie pozwoli na to by długo siedział , zacznie chorować , potem areszt domowy i następnie wolność. Dla takich jest tylko jedna kara i to za taki czyn jakiego on się dopuścił. 

A rodzinka zamiast go bronić powinna się go wyrzec na zawsze ale znając te towarzystwo wzajemnej adoracji tak się nie stanie. Taka jest u nas "SPRAWIEDLIWOŚĆ"

Rozwiń
mlodywyksztalcony
mlodywyksztalcony (31 października 2014 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widać że lubili na ostro.

Rozwiń
abba
abba (31 października 2014 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gnój powienien wisieć. Zobaczcie zdjęcia wpiszcie w google grafiak aplikantka z białegostoku. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!