piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Prawo jazdy za pieniądze w Lublinie: Przybywa zatrzymanych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 marca 2014, 20:45
Autor: Paweł Puzio

CBA postawiło zarzuty kolejnym ośmiu podejrzanym w aferze łapówkowej w lubelskim WORD. Wśród niech jest 50-letni pracownik tej instytucji oraz 60-letni właściciel szkoły nauki jazdy w Lublinie.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty płatnej protekcji. Powołując się na swoje wpływy mieli obiecywać zdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy za łapówkę w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie. Tym razem przed obliczem śledczych stawił się m.in. 50-letni Sławomir K., kierowca-mechanik z WORD oraz 60-letni właściciel szkoły nauki jazdy w Lublinie. - Pracownik WORD usłyszał jeden zarzut płatnej protekcji, właściciel szkoły jazdy trzy - mówi Beat Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Kolejne zarzuty poza nimi zarzuty usłyszeli też zdający egzamin i pośrednicy. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi od kilku miesięcy postępowanie dotyczące podejrzenia dawania łapówek w zamian pozytywny wynik egzaminu. Lista podejrzanych liczy już 42 osoby, które w sumie usłyszały 135 zarzutów. Wśród podejrzanych jest już czterech pracowników WORD Lublin i kilku właścicieli szkół nauki jazdy w regionie. Jeden z pracowników WORD, 62-letni egzaminator, przyznał się do winy. Łapówki wynosiły przeważnie 1000 zł. Do korupcji miało dochodzić w 2012 i 2013 r. Szefostwo WORD w Lublinie nie ma sobie nic do zarzucenia. - Sprawa nie dotyczy łapownictwa sensu stricto. Podejrzani usłyszeli zarzuty płatnej protekcji, czyli powoływania się na wpływy. Być może po prostu przechwalali się swoimi znajomościami. Gdy się udało, to pieniądze zostawały w kieszenie pośrednika - mówi Ryszard Pasikowski, dyrektor WORD w Lublinie. - Do tej pory nie ma udowodnionego przypadku, że konkretna osoba wręczyła konkretnemu pracownikowi WORD łapówkę za zdanie konkretnego egzaminu. Nasz system egzaminacyjny jest szczelny. Zdanie konkretnego egzaminu za łapówkę nie jest możliwe. - Co kwartał przeprowadzamy audyt w podległych nam ośrodkach. Ostatnia kontrola zapisów wideo egzaminów w WORD Lublin nie wykazała nic niepokojącego. Wciąż jednak czekamy na wyniki śledztw prowadzonego przez prokuraturę i CBA - mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego, któremu WORD Lublin podlega. Tymczasem Andrzej Dobrzański, rzecznik CBA, zachęca, aby ci którzy dali łapówkę za zdanie egzaminu w WORD Lublin zgłaszali się do prokuratury lub CBA. - Lepiej nas powiadomić, zanim my się o tym dowiemy. Ci co się zgłoszą, stracą prawo jazdy, ale unikną odpowiedzialności karnej za wręczenie łapówki - kończy Andrzej Dobrzański.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: łapówki prawo jazdy WORD Lublin CBA
Gość
Gość
asip
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 maja 2015 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Andrzej Dobrzański prawdopodobnie nie jest obywatelem naszego kraju , nawoływanie polaków aby zgłaszali się ile w życiu dali łapówek jest paranoją . Kolejki były by długie niczym te w szpitalach. Nie odbiegamy daleko od ubogiej ukrainy gdzie w wyniku jakiejkolwiek perspektywy w życiu trzeba płacić dosłownie za wszystko. Po przeprowadzonej kontroli przez NIK Wordów w związku z przyjmowaniem korzyści finansowych.Dziękuje Panu Kwiatkowskiemu. System uszczelniono a dyrektorzy wordów w zemście dostali ,od górnie , polecenie gdzie zdawalnośc ma być w granicy 30 % Egzaminatorzy którzy są konsekwentni otrzymuj a premie do i tak sytej pensji . Zauważyłem że są podenerwowani gdy trafiają na dobrych kursantów. W krajach wysoko rozwiniętych prawo jady jest potrzebe młodym obywatelom na dojazd do pracy natomiast u nas to rzecz dla wiekszej liczby osób nie osiągalna. Obecne word/y niczym sie nie różnią od fotoradarów to maszynki do robienia pięniedzy urzędom marszałkowskim. Zastanawiam się co zrobiono by z Dyrektorem szkoły średniej gdy matury spadły by do 30 % .Obawiam się że młodzi ludzie będą uciekać do innych krajów bo tam prawo jazdy , samochód , praca dodam jeszcze lodówka nie jest czymś wyjątkowym bo przecież nikt w XXI wieku nie będzie jeżdzic do pracy w zime rowerem.
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2015 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
paranoja
Rozwiń
asip
asip (18 marca 2014 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziewięć lat temu usiłowałam zdać egz. na prawo jazdy w Lublinie. Do egzaminu podchodziłam osiem razy oczywiście bezskutecznie. Już na kursie usłyszałam, że zdanie w Lublinie graniczy z cudem, ponieważ są tacy, u których inaczej jak za kasę się nie zdaje. Na takiego właśnie przyjemniaczka trafiłam 5 razy i z 10-os nie puścił nikogo. W tym roku zdecydowałam się spróbować jeszcze raz. Zapisałam się na kurs i zdałam za pierwszym razem, ale nie w Lublinie a w Toruniu. Podobno teraz trudniej zdać przy nowych zasadach, ale gdyby którykolwiek egz w Lublinie wyglądał jak ten teraz w Toruniu, to już dawno miałabym prawko.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!