czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Premier Kopacz w Lublinie: Spotkanie ze studentami i spacer po Starym Mieście

  Edytuj ten wpis
Autor: kp

Podczas dzisiejszej wizyty w Lublinie premier Ewa Kopacz wzięła udział w inauguracji roku akademickiego na KUL i spotkała się ze studentami Uniwersytetu Medycznego, którego sama jest absolwentką. Wspominała czasy studiów i pierwsze lata w zawodzie.

- Kiedy zostałam zaproszona na inaugurację na KUL wiedziałam, że przy okazji muszę odwiedzić moją uczelnię. To moja pierwsza wizyta od 30 lat. Ale te wspomnienia zostają. Bardzo dobrze pamiętam też mój pierwszy wyjazd do pacjenta, kiedy na rondzie karetka się wywróciła i to ja byłam poszkodowana - opowiadała premier Kopacz. - W tamtych czasach był duży problem ze specjalizacją, a ja chciałam być pediatrą. Musiałam przejechać pół Polski, żeby znaleźć dla siebie miejsce. Teraz dzięki rezydenturom młodzi lekarze mają wybór, specjalizacja nie jest przymusem.

Dodała, że zawód lekarza wymaga poświęceń. - Moja córka, która dzisiaj jest doktorem nauk medycznych, na początku nie chciała być lekarzem. Powiedziała, że nie będzie miała czasu dla dzieci, a matka powinna mieć dla nich czas. Dała mi tym do zrozumienia, że ja tego czasu dla niej nie miałam - powiedziała premier. - Nasi bliscy rozumieją jednak, że to zawód wymagający poświęceń i potrafią okazać ogromną wyrozumiałość.

Kwestia rezydentur, którą poruszyła premier bardzo interesowała również studentów. Pytali m.in. według jakiego klucza są one przyznawane.

- Rezydentury dostaną wszyscy, którzy zdali egzamin lekarski. Oczywiście w pierwszej kolejności dostaną je ci z najlepszymi wynikami. Ci, którym pójdzie gorzej też je dostana, ale będą mieli mniejszy wybór niż ich koledzy - zaznaczyła Kopacz. I podkreśliła: To właśnie brak miejsc dla rezydentów było głównym argumentem dla młodych lekarzy, którzy wyjechali za granicę. Sądzę, że setki milionów, które zostaną wydane na rezydentury zatrzymają ich w kraju i te pieniądze się zwrócą.

Po wizycie na Uniwersytecie Medycznym premier przyjechała na Stare Miasto. Podczas spaceru zagadywała spacerujących lublinian i turystów. Na Placu po Farze spotkała się z dziennikarzami.

Zapewniła, że kontrowersyjna wypowiedź ministra rolnictwa Marka Sawickiego o polskich rolnikach nie wynikała z jego złej woli.

- Wiem, że minister angażuje się w sprawy polskich rolników, bije się o nich w Brukseli, ale czasem po prostu puszczają nerwy - zaznaczyła Kopacz. - Na pewno nie chciał nikogo obrazić, wynikało to raczej z pewnego zapętlenia. Liczę, ze rolnicy wykażą wyrozumiałość.

Ewa Kopacz wypowiedziała się też w sprawie konfliktu na Ukrainie i przygotowań do szczytu klimatycznego.

- Unia musi mówić w sprawie Ukrainy jednym głosem. Chcemy jej pomóc w walce z korupcją i zakładaniem nowych przedsiębiorstw. Ale sama też musi sobie pomóc - podkreśliła Kopacz. - Co do szczytu klimatycznego - muszą być spełnione dwa warunki. Musi być zachowana ilość naszych emisji, a emisje muszą być w dyspozycji polskiego rządu. Jeśli to nie zostanie spełnione będę musiała zareagować radykalnie, mimo, że to mój pierwszy szczyt.

Premier spotka się także z przedsiębiorcami i samorządowcami z powiatu kraśnickiego. W planach jest także zwiedzanie gospodarstwa sadowniczego Pawła Turczyna z Wandalina i obiad w domu właściciela.

  Edytuj ten wpis
czarna pijawka
rysiek
wyborca PO
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czarna pijawka
czarna pijawka (21 października 2014 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To państwo POlskie czy religijne?

Rozwiń
rysiek
rysiek (20 października 2014 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Suka Smoleńska tak samo jak kłamstwo Smoleńskie. POLSKA nie zapomni !!!

Rozwiń
wyborca PO
wyborca PO (20 października 2014 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widać jak powiedziała jaką była studentką na AM ze nawet w Lublinie nie dostała się na specjalizację i taką była Min Zdrowia ,Marszałkiem Sejmu ,a teraz premierem.Mierny ale wierny.

Rozwiń
twarz miasta
twarz miasta (20 października 2014 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Minister Sawicki jej kumpel z rządu powiedził że sadownicy to frajerzy. To czemu zjadla obiad u frajerów? Bo za darmo ? Czy na obiedzie był wojewoda Wilk "listonosz" co przynosił byłemu burmistrzowi z PO Czubinskiemu koperty z łapówkami od dyrektorow i prezesów. Czy w mediach POwie POtem że jadla obiad z listonoszami i sadownikami !
Rozwiń
wyborca
wyborca (20 października 2014 o 06:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Autorytel KUL spadł do poparcia kopaczki dla frajerów mierzonej wielkością obcasa szpilki pani premier.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!