czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Prezes Kowalczyk nie chce, ale musi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2007, 19:51
Autor: Rafał Panas

Piotr Kowalczyk wzgardził 12 tys. zł. Uważa, że biorąc odprawę po przepracowaniu zaledwie kilkunastu dni, postąpi niewłaściwe.

Ale prawo nie pozwala mu zrzec się pieniędzy.
Kowalczyk - były rzecznik prasowy wojewody, członek zarządu lubelskiego PiS i radny miejski - w styczniu zostal wiceprezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Popracował dwa tygodnie i awansował na prezesa.
- I za to, że odszedłem z wiceprezesowania, należy mi się prawie 12 tys. zł odprawy - mówi Kowalczyk. - Uważam jednak, że te pieniądze nie powinny trafić do mojego portfela. Źle bym się czuł, biorąc odprawę za kilkanaście dni pracy i to w sytuacji, kiedy awansowałem!

Prezes chce zrzec się pieniędzy - dwumiesięcznych zarobków na poprzednim stanowisku, ale zgodnie z prawem nie może. Teraz naradza się z prawnikiem, co zrobić. Ma dwa pomysły: odda je domowi dziecka przy ulicy Pogodnej albo zrezygnuje z rocznej nagrody.
Identyczny kłopot miał dwa lata temu Waldemar Dudziak, szef Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Z fotela wiceprezesa przesiadł się na fotel prezesa. Przysługiwało mu ponad 33 tys. zł odprawy. Wziął ją, ale potem przez trzy miesiące nie brał pełnej pensji. - Zasiadałem w starym zarządzie, teraz jestem w nowym, jednoosobowym. Uważam,
że wzięcie odprawy byłoby w moim przypadku niewłaściwe - tłumaczył nam Dudziak.
- Prawa do odprawy czy wynagrodzenia nie można się zrzec. Można za to otrzymanymi pieniędzmi dowolnie dysponować. Ja sam miałem problem z odprawą, kiedy zostałem w Ratuszu na kolejną kadencję. Wziąłem należne pieniądze i przeznaczyłem na cele społeczne - opowiada dr Wiesław Perdeus z Zakładu Prawa Pracy UMCS, były wiceprezydent Lublina.
- Poproszę radę nadzorczą funduszu, żeby odprawa nie przysługiwała w sytuacjach podobnych do mojej - deklaruje Kowalczyk.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!