poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Prezes Radia Lublin przed Sądem Pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 marca 2008, 19:44
Autor: Rafał Panas

Sąd sprawdzał wczoraj, czy szefowie Radia Lublin zwolnili pracownicę, łamiąc prawo i ukrywają to podczas procesu, który im wytoczyła.

Justyna M., b. pracownica działu marketingu RL twierdzi, że bezpośrednia przełożona miała postawić jej ultimatum: albo zgodzi się rozwiązać umowę, albo zostanie zwolniona. Kobieta chciała odejść za porozumieniem stron, domagała się również 14 tys. zł za wykonane projekty graficzne i związane z nimi prawa autorskie.

Z prezesem Mariuszem Deckertem spotkała się w sprawie roszczeń finansowych w kwietniu ubiegłego roku. Rozmowę nagrała. Wczoraj taśmy przesłuchał sąd.

Domniemany głos Deckerta z nagrania: "No ja przyznam się szczerze, w tym momencie nie widzę potrzeby i możliwości dalszej współpracy, dlatego z dniem dzisiejszym wręczam pani rozwiązanie umowy o pracę”.

Tymczasem przed sądem Deckert zapewnił, że sprawa 14 tys. zł nie miała wpływu na zwolnienie Justyny M. - Na pewno nie chodziło o finanse, powody zwolnienia były merytoryczne - powiedział nam i dodał, że nagranie słabo słyszał i nie rozpoznał swojego głosu. O jakie powody merytoryczne chodzi? M.in. przez kilka miesięcy Justyna M. nie uaktualniła listy adresowej, według której rozsyłane są listy.

Pozostał na niej Edward Hunek, polityk zmarły w sierpniu 2006 roku. - Prezes nie dostał koperty zaadresowanej do Hunka, miał tylko nieaktualną listę. Ja miałam właściwą i nie było ryzyka, że jakaś przesyłka trafi do rodziny zmarłego - odpierała zarzuty w sądzie była pracownica Radia Lublin.

Wyrok w sprawie zapadnie 18 marca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
oczywistość
ewi
Rafał Panas
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

oczywistość
oczywistość (5 marca 2008 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy wpisać "Mariusz Deckert" w którejkolwiek wyszukiwarce i popatrzeć na wyniki - 90 % linków jest do artykułów o jego sprawach sądowych, to chyba mówi samo przez siebie ?
Rozwiń
ewi
ewi (5 marca 2008 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rafał Panas napisał:
Nie jest ciekawe, że przed sądem szef Radia Lublin mówi co innego niż w rozmowie ze zwalnianym pracownikiem. Panią Justynę M. widziałem pierwszy raz w sądzie.
Pozdrawiam Rafał Panas



Dobrze wiedzieć , że zajmuje się Pan takimi sprawami. Mój kolega odwołał się do sądu i będzie miał sprawę w sądzie pracy. Czy jak Pana zaprosi to Pan przyjdzie???
Rozwiń
Rafał Panas
Rafał Panas (5 marca 2008 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ewi napisał:
Czy Dziennik będzie teraz pisał o wszystkich sprawach toczących się w sądzie pracy czy też pani Justyna M. została jakoś szczególnie pokrzywdzona??? Chyba że pani Justyna M. jest koleżanką któregoś z redaktorów. To wiele tłumaczy ) . Też mi news.....


Nie jest ciekawe, że przed sądem szef Radia Lublin mówi co innego niż w rozmowie ze zwalnianym pracownikiem. Panią Justynę M. widziałem pierwszy raz w sądzie.
Pozdrawiam Rafał Panas
Rozwiń
rafał Panas
rafał Panas (5 marca 2008 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Papuga napisał:
Ciekawe co odpowiedzial pan prezes na retoryczne i standardowe pytanie sądu o niekaralnosc?



Odpowiedział, że nie karany

Pozdrawiam Rafał Panas
Rozwiń
redaktorek
redaktorek (5 marca 2008 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy biorąc pod uwagę ilość spraw przeciwko Mariuszowi D. rada nadzorcza radia nie powinna rozważyć, by wysłać go na urlop bezpłatny do czasu zakończenia wszystkich ? Gość spędza więcej czasu w sądach niż w firmie. Z drugiej strony - dla programu radia i atmosfery w firmie to może i lepiej :) Proponuję, by wszystkie rozprawy odbywały sie ok 9 - byłoby trochę spokoju na "odprawach" w Info :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!