sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prezydent Lublina kupi radnym laptopy. Mają kosztować 100 tys. zł

Dodano: 22 listopada 2011, 21:56
Autor: Dominik Smaga

Wiosną laptopy marki Dell z 4 GB pamięci RAM i twardymi dyskami o pojemności 320 GB dostali wojewódz
Wiosną laptopy marki Dell z 4 GB pamięci RAM i twardymi dyskami o pojemności 320 GB dostali wojewódz

Służbowe laptopy chce kupić miejskim radnym prezydent Lublina. Tłumaczy, że dzięki temu Ratusz oszczędzi na druku i wysyłce dokumentów.

– Potrzebne są laptopy bez jakichś nadzwyczajnych możliwości. Dzięki temu skończymy z drukowaniem papieru – wyjaśnia Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Wszystkie materiały będziemy przekazywać radnym w wersji elektronicznej.

A materiałów jest sporo. Przed każdą sesją radni dostają od prezydenta komplet projektów uchwał na papierze. To mniej lub bardziej obszerne dokumenty. Część zajmuje jedną stronę, ale np. projekt budżetu na przyszły rok ma 226 stron.

O pieniądze na przenośne komputery poprosił prezydenta przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk. – Chodzi o oszczędności na druku, powielaniu i wysyłce dokumentów – wyjaśnia.

Jak duże oszczędności wchodzą w grę? – Nie liczyliśmy, ale na pewno będzie taniej – uważa Jacek Zarębski, dyrektor Biura Rady Miasta. A Kowalczyk opiera się na własnych wyliczeniach. – Druk i wysyłka kosztują kilkanaście tysięcy złotych rocznie i jeśli na komputery wydamy 40 tys. zł, to w cztery lata wydatek się zwróci – wyjaśnia.

Tyle że w projekcie budżetu mowa jest nie o 40 tys. zł, ale o kwocie ponaddwukrotnie większej. Łatwo przeliczyć, że skoro jest 100 tys. zł, a radnych 31, to na jeden komputer będzie przypadać 3 tys. zł. Tymczasem najtańsze laptopy kosztują nawet dwukrotnie mniej.

– Wcale nie prosiłem o 100 tys. zł, coś jest tu źle zapisane. Nie chodzi o laptopy, tylko o tańsze netbooki, w sumie za 40 tys. zł. Taki sprzęt w zupełności wystarcza do czytania projektów uchwał. Kwota powinna być poprawiona – mówi Kowalczyk.

Chociaż radni mają pobierać projekty z Internetu, to żaden z ich służbowych komputerów nie będzie mieć wykupionego dostępu do sieci. – Bo praktycznie wszyscy mają Internet w domu – wyjaśnia Kowalczyk. Czy zatem radni nie mogą czytać projektów na prywatnych komputerach? – Proponowałem to w poprzedniej kadencji. Tylko jedna osoba zrezygnowała z papierowych druków.

Ze służbowymi komputerami ma być inaczej. Dostaną je tylko ci, którzy podpiszą oświadczenie, że od tej pory nie chcą projektów na papierze. Ale równie dobrze mogą odbierać tradycyjne projekty lub ściągać je na własny sprzęt.

– Nie jestem zdecydowanym zwolennikiem tego pomysłu, ale jeśli będzie trzeba, to się dostosuję – deklaruje Wojciech Krakowski, radny PO.

– Laptop już mam, prywatny, bardzo dobrze się sprawuje. Drugi nie jest mi potrzebny – mówi Sylwester Tułajew, przewodniczący klubu radnych PiS, ale pomysłu komentować nie chce. Komputera nie chce też sam przewodniczący, który twierdzi, że sprzętu nie weźmie jeszcze kilku innych radnych.

Laptopa nie chciał też Jacek Czerniak, radny sejmiku województwa, który uznał, że jest mu nieprzydatny. Tam również zakup tłumaczono koniecznością czytania dokumentów, a każdy z komputerów kosztował blisko 4,2 tys. zł. Laptopy rozdano w kwietniu.
Czytaj więcej o:
generation_next
hm
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

generation_next
generation_next (23 listopada 2011 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radni niepoRadni nawet na komputer za 1000-1500 zł nie mają. To jak mają radzić jak sobie sami nie mogą poradzić?
Rozwiń
hm
hm (23 listopada 2011 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obywatele muszą zaciskać pasa a urzędnicy sprawiają sobie laptopy albo buduja nowy urząd wojewódzki za ponad 100 milionów. A dworzec czy Teatr... w budowie wciąż straszą swoim wyglądem. Nie ma to jak priorytety!
Rozwiń
Gość
Gość (23 listopada 2011 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='A.' timestamp='1322042051' post='561720']
I bardzo dobrze, bo Pani w szkole kazała przychodzić ze swoimi laptopami. Cieszę się bardzo i dziękuję PREZYDENTOWI.
[/quote]
[size="3"]
... ja także dziękuję Prezydentowi Żukowi.
Mój tata radny da mi tego laptopa i będę sobie go używał do woli. Tata i tak niekumaty w komputeryzacji. Po co ma się taki sprzęt marnować u radnego ?[/size]
Rozwiń
MIESZKANIEC
MIESZKANIEC (23 listopada 2011 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIE MA KASY NA WC NA SPORT A NA LAPTOPY ZA 100TYS ZL SĄ .OT I CAŁA PROPAGANDA PREZYDENTA.KAZDY RADNY ZARABIA TYLE NIECH KUPI Z WŁSNEJ PENSJI.RADNI ZA SWOJĄ KADĘCJE MOGĄ KUPIĆ 5 LAPTOPÓW
Rozwiń
bambuczko
bambuczko (23 listopada 2011 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już wiadomo, dlaczego Pan prezydent chce podniesc bilety! Bo biedaki w urzedzie na komputery nie stać i trzeba im kupić te z górnej półki. Allle jaja.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!