sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Prezydent tłumaczył się przed prokuratorem

Dodano: 22 stycznia 2003, 21:40

Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski wyjaśniał wczoraj przed prokuratorem sprawę swojego wykształce
Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski wyjaśniał wczoraj przed prokuratorem sprawę swojego wykształce

Poznańska prokuratura wyjaśnia, jak Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina, został przyjęty na podyplomowe studia na tamtejszym Uniwersytecie Adama Mickiewicza, choć nie miał stopnia magistra. Wczoraj prezydent był przesłuchiwany w tej sprawie.

Pruszkowski stawił się w prokuraturze w Lublinie w charakterze świadka. - Zrobiliśmy to w drodze pomocy prawnej do Prokuratury Rejonowej Poznań Stare Miasto - wyjaśnia Tadeusz Kubalski, szef Prokuratury Lublin-Północ. - W sumie w tej sprawie przesłuchaliśmy już trzy osoby.
Kubalski nie chciał ujawnić, czego dotyczy sprawa. Z naszych informacji wynika, że wiąże się z zawiadomieniem do prokuratury, które jeszcze na początku listopada ub. roku złożył Jacek Janas (Samoobrona), obecnie zastępca burmistrza Annopola.
- Chcę, żeby sprawdzono, czy Pruszkowski nie dopuścił się nieprawidłowości - mówi. - Chodzi o to, czy nie wprowadził w błąd UAM w Poznaniu, że ma dyplom ukończenia wyższej uczelni i dzięki temu został słuchaczem studium podyplomowego.
Pruszkowski zaliczył 10 semestrów na Wydziale Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Egzaminu magisterskiego jednak nie zdawał. W latach 80. ukończył jednak Podyplomowe Studium Prawa Pracy na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu. Dzisiaj, żeby zostać słuchaczem tego studium, trzeba mieć dyplom ukończenia wyższej uczelni.
- Dziesięć semestrów, które miałem zaliczone, oznaczały wykształcenie wyższe. Dzięki temu mogłem podjąć naukę na studiach podyplomowych - tłumaczy dziś prezydent Pruszkowski. Według niego obowiązująca wówczas ustawa o szkolnictwie dopuszczała taką sytuację. I zaraz dodaje: - Nawet gdyby zarzuty były prawdziwe, to cała sprawa wydarzyła się 18 lat temu. Z tego powodu uległa przedawnieniu.
Dlaczego w takim razie prokuratura prowadzi to postępowanie? - Nie ma innego wyjścia. Prokuratura otrzymała zawiadomienie i teraz musi na tę okoliczność przesłuchać świadków - uważa Pruszkowski.
Prezydent mówi, że to, co robi Janas, jest obrzydliwie: - Ile razy jeszcze będę się musiał tłumaczyć ze swojego wykształcenia? Ta sprawa wpłynęła do prokuratury niemal w przeddzień wyborów, co wiele wyjaśnia. W zawiadomieniu Janas sugerował, że by dostać się na studia podyplomowe musiałem posługiwać się sfałszowanym dyplomem. Niewykluczone, że zrobił to także dlatego, że Urząd Miejski w Lublinie skierował do prokuratury sprawę przeciwko niemu.
Janas, który w przeszłości zarządzał Spółdzielnią Mieszkaniową "Horyzont” w Lublinie, potwierdza, że miał zatarg z lubelskim magistratem. - Postępowanie, które dotyczyło zarządzania spółdzielnią, zostało umorzone - mówi. - Ja tu nie mam złości. Chcę tylko wiedzieć, czy pan Pruszkowski ma odpowiednie kwalifikacje moralne, żeby pełnić urząd prezydenta miasta.

Socjolog bez magistra

Sprawę wykształcenia prezydenta Pruszkowskiego opisywaliśmy
w październiku zeszłego roku, przed I turą wyborów samorządowych.
Na obwieszczeniach komisji wyborczej przy nazwisku prezydenta widniało "wykształcenie średnie”. Sam Pruszkowski mówi, że jest socjologiem.
- Składałem pracę magisterską u profesora Jerzego Rebety. Niestety, musiałem zrezygnować z powodów osobistych. Jestem sierotą i szybko musiałem stanąć na własnych nogach. Poszedłem do pracy do spółdzielni, którą założyłem z kolegami ze studiów - tłumaczył wtedy Pruszkowski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO