niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Prezydentowi po kieszeni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lipca 2006, 18:17
Autor: Dominik Smaga

W połowie sierpnia powinien być gotowy wniosek o ukaranie Andrzeja Pruszkowskiego i kilku wysokich urzędników Ratusza. Bez przetargu powierzali oni prywatnej spółce zlecenia warte łącznie 4 miliony zł. Sprawę ujawnił Dziennik Wschodni.
Chodzi o zarządzanie terenem, na którym składowana była ziemia wywożona z placów budowy miejskich inwestycji. Administrowanie tym placem (przyjmowanie i wyrównywanie ziemi) Ratusz powierzył w 1993 roku ówczesnemu Zakładowi Gospodarki Komunalnej, który kilka miesięcy później przekształcił się w prywatną spółkę Kom-Eko. Umowa była zawarta na czas określony i zgodnie z prawem już dawno powinna wygasnąć.
W trakcie obowiązywania kontraktu zmieniło się w Polsce prawo. W życie weszła ustawa o zamówieniach publicznych, która zobowiązała samorządy, by wykonawcę robót i usług wyłaniały w drodze przetargu, wybierając najlepszą ofertę. Umowy zawarte przed wejściem w życie ustawy były ważne. Jednak zabronione było ich przedłużanie lub zmiana ich zakresu. Mimo to Ratusz wielokrotnie przedłużał ważność umowy i dorzucał Kom-Eko nowe zadania i pieniądze.
Gdy ujawniliśmy ten proceder, sprawą zainteresowała się Regionalna Izba Obrachunkowa, pilnująca tego, jak wydawane są publiczne pieniądze. Kontrolerzy RIO wyliczyli, że do Kom-Eko niezgodnie z prawem trafiły zlecenia warte 4 mln zł. Zabiegał o to dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM Marian Stani, który w przeszłości związany był z Kom-Eko. Raport RIO trafił na biurko rzecznika dyscypliny finansów publicznych. A ten wszczął właśnie postępowanie wyjaśniające.
- Sprawdzam, kto ponosi winę za udzielanie zamówień bez przetargu. Bo przecież nie zajmował się tym osobiście sam prezydent.. Ma od tego pracowników - mówi Dziennikowi Krystyna Kunaszewska, rzecznik dyscypliny finansów publicznych. - Jednak winę ponosi także ten, kto ostatecznie podpisuje dokumenty - dodaje Kunaszewska. A wśród nich jest też prezydent Andrzej Pruszkowski.
- Nie komentujemy tej informacji - stwierdza lakonicznie Tomasz Rakowski, rzecznik prasowy prezydenta Lublina.
Za naruszenie dyscypliny finansów publicznych grożą kary. Od upomnienia, przez naganę aż po wysokie grzywny i zakaz pełnienia funkcji publicznych. Wiele wskazuje jednak na to, że prezydent może spać spokojnie. - Zwykle kończy się na naganie. Bardzo rzadko wnioskujemy o grzywny. To musiałoby być naprawdę rażące przewinienie, gdy ktoś ma kilka zarzutów, lub systematycznie łamie prawo - mówi Kunaszewska.
• Regularne powierzanie bez przetargu zleceń na tak dużą kwotę nie jest rażące?
- To oceni komisja orzekająca przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Wnioski o ukaranie skieruję tam najprawdopodobniej w połowie sierpnia. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!