środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Proces o szantażowanie posła Piotra Sz. Oskarżony się ożenił, żona jako świadek

Dodano: 15 lipca 2014, 20:00
Autor: DRS

Z opóźnieniem zaczęła się wtorkowa, kolejna już rozprawa oskarżonych o szantażowanie posła Piotra Sz. Polityk miał nie zapłacić Magdalenie I. (absolwentka prawa KUL) 200 zł za seks nad Zalewem Zemborzyckim.

Dziewczyna rozpoznała go w telewizji i zwabiła do hotelu Luxor w Lublinie. Poseł pojawił się tam 19 grudnia 2012 r. Po spotkaniu, kompani Magdaleny I. (recydywista Szczepan P. i były pracownik agencji detektywistycznej Przemysław S.) mieli go szantażować, domagając się pieniędzy. Polityk, zamiast przekazać im gotówkę, powiadomił policję. Całą trójkę szybko zatrzymano.

Rozprawa opóźniła się, bo sąd nie wiedział, że wspomniany recydywista został przewieziony z więzienia we Włodawie do aresztu w Lublinie i nie mógł uznać, że został prawidłowo powiadomiony o posiedzeniu. Zarządzono przerwę, a sąd faksem skontaktował się z aresztem. Ustalał, czy Szczepan P. zgodzi się na to, by rozprawa odbyła się bez niego. Opóźnienie urosło na tyle, że przesłuchanie jednej z kobiet, które miały zeznawać jako świadek sąd odłożył na wrzesień.

Przesłuchano za to drugą kobietę. I tu kolejna niespodzianka: wstąpiła ona w związek małżeński ze Szczepanem P. Dodajmy, że osoba bliska oskarżonemu może nie odpowiadać na część pytań, jeśli odpowiedź miałaby mu zaszkodzić. Obca osoba nie ma takiego prawa.

Zeznania składał we wtorek również szef agencji detektywistycznej, w której pracował jeden z oskarżonych. Oświadczył, że nie wiedział o działaniach swojego podwładnego, Przemysława S., który nie przeczył, że brał udział w zdarzeniu, ale nie przyznał się do przestępstwa.

Do zarzutów nie przyznała się Magdalena I., po wakacjach w sądzie ma się odbyć jej konfrontacja z posłem. Jako jedyny do winy przyznał się - i to na początku procesu - Szczepan P., który chciał dobrowolnie poddać się karze roku i trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu. Nie zgodził się na to prokurator.

Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 4 września i na tym się nie skończy, bo wyznaczone są już następne terminy na początek października i listopada.
Czytaj więcej o: Lublin sąd Piotr Sz.
hoho
Grzegorz
parno i duszno
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hoho
hoho (16 lipca 2014 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oby wiecej posłów z Biłgoraja bo co kolejny to gorszy!
Rozwiń
Grzegorz
Grzegorz (16 lipca 2014 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szantaż był,był też i seks.

Rozwiń
parno i duszno
parno i duszno (16 lipca 2014 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

takie jest właśnie morale w PiS.   W domu żona dzieci a po drodze trzeba się zabawić

Piotr Sz. (tajemniczy poseł do Sejmu, nie posiada nazwiska)

lat 37, miasto Biłgoraj.

2011 - wybrany do sejmu z list PiS

2012 - wyrzucony z PiS w pis-du, członek klubu Solidarna Polska

2014 - wyrzucony z klubu Solidarna Polska (stanowisko rzecznika tego klubu), oficjalnie "sam zrzekł się członkostwa" po aferze z prostytutką

Rozwiń
bar
bar (16 lipca 2014 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szumowina! Koniec!
Rozwiń
proste pytanie ...
proste pytanie ... (16 lipca 2014 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Potrafię zrozumieć prokuratorski sposób przedstawienia zarzutów. Chciałbym jednak wiedzieć, jakie prawo chroni kobietę wchodzącą w umowę ustną z klientem, który po wykonaniu usługi unika uregulowania należności?! Jakie stanowisko zająłby sąd w przypadku oszukania przez Szeligę dilera samochodowego, szewca lub stolarza? Nie maja już usługodawcy żadnych praw chroniących przed wyłudzeniem?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!