środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Proces znanego lekarza. Biegli nie chcieli wydać opinii w jego sprawie

Dodano: 31 grudnia 2016, 14:32
Autor: jsz

W pierwszym procesie Krzysztof C. został skazany na dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata
W pierwszym procesie Krzysztof C. został skazany na dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata

Sąd powoła nowych biegłych w procesie Krzysztofa C. Wybrani wcześniej specjaliści nie chcieli opiniować w jego sprawie. Znany lekarz z Lublina odpowiada za prowadzenie auta po pijanemu.

Biegli psychiatrzy mają oceniać poczytalność medyka. Poinformowali jednak sąd, że nie są w stanie przygotować opinii. Nie wyjaśnili powodów tej decyzji. Sąd postanowił nie czekać na wyjaśnienia i wczoraj powołał nowych biegłych. Badaniem Krzysztofa C. zajmą się specjaliści z lubelskiego szpitala neuropsychiatrycznego. 

Krzysztof C. był prodziekanem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Kierował również Kliniką Gastroenterologii w SPSK nr 4. Do stłuczki z jego udziałem doszło w marcu ubiegłego roku, przy ul. Szeligowskiego w Lublinie. Lekarz uderzył swoim BMW w suzuki czekające przed przejściem dla pieszych. Okazało się, że jest pijany. Miał ok. 2 promili alkoholu w organizmie.

Według kobiety, w której auto uderzył Krzysztof C., mężczyzna był bardzo zdenerwowany. Miał biegać wokół samochodu i błagać, by nie wzywała policji. Rzekomo oferował w zamian 350 tys. zł.

Początkowo śledczy nie mogli postawić lekarzowi zarzutów. Krzysztof C. nie stawiał się na przesłuchania. Wreszcie dostrzegł u siebie dolegliwości psychiczne. Biegli ocenili jednak, że lekarz może stanąć przed sądem.

W pierwszym procesie Krzysztof C. został skazany na dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. W wyniku apelacji wyrok został uchylony. Sprawa wróciła na wokandę Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Czytaj więcej o: sąd prawo lekarz
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 07:26) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro p. doktor dostrzegł u siebie dolegliwości psychiczne to powinien przestać leczyć. Może zrobić krzywdę pacjentom!
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2017 o 13:30) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Trafiło na bidnego-nie stać go na taksówkę. Dają koniaki-co z nimi robić?.
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2017 o 10:30) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Więcej "nietykalnych" lekarzy, sędziów, adwokatów, profesorów za kratkami w Nowym 2017 Roku życzę.
Rozwiń
Henio
Henio (1 stycznia 2017 o 09:38) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego trolejjbusem? Niech jeździ taryfą, chyba bo stać. 
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2017 o 08:44) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież do pracy może dojeżdżac trolejbusem a nie BMW
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!