wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Procesuje się o łapówki

Autor: (er),

Blisko 130 tys. zł domaga się od skarbu państwa kierowca, który uległ wypadkowi przez to, że jego samochód zderzył się z dzikiem.

W pozwie, który złożył do Sądu Okręgowego w Lublinie, pisze, że odszkodowanie ma mu zrekompensować m.in. poniesione koszty leczenia, w tym to co nieformalnie zapłacił lekarzom. Do wypadku doszło w październiku ub. roku pod Kockiem. Jan T. prowadził poloneza z przyczepką. Z lasu nagle wybiegł dzik. Wpadł na jezdnię po czym uderzył w tylne koła auta. Polonez zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Kierowca odniósł bardzo poważne obrażenia. Trzy miesiące leżał w szpitalu. Lekarze stwierdzili, że jest niezdolny do pracy. Przyznano mu niewielką rentę inwalidzką. Przed wypadkiem prowadził blisko stuhektarowe gospodarstwo. Mężczyzna pozwał wojewodę lubelskiego. Uważa, że do wypadku doszło przez niewłaściwy nadzór nad zwierzyną. Pracownicy leśni i drogowcy powinni zadbać o to, żeby drogi były oznaczone znakami ostrzegającymi o wędrówkach zwierząt. Tymczasem taki znak stał kilkaset metrów od miejsca wypadku i wtargnięcie dzika na drogę było dla niego zaskoczeniem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO