czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prof. Hrycak: Polska zrobiła dla Ukrainy wszystko, co mogła

Dodano: 29 stycznia 2014, 19:06

Polska zrobiła dla Ukrainy wszystko, co mogła. W odróżnieniu od Europy - mówił w środę w Lublinie Jarosław Hrycak. Ukraiński historyk odebrał przyznawaną przez UMCS nagrodę im. Jerzego Giedroycia.

Przed wykładem dla studentów Wydziału Politologii Hrycak odpowiadał na pytania dziennikarzy o protesty na Ukrainie. Historyk jeszcze w poniedziałek przebywał na euromajdanie w Kijowie. - Sytuacja nadal jest kiepska, ale na razie Ukrainie nie grozi katastrofa. Przełomowe były noce z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek. Trudno jednak przewidzieć, w jakim kierunku dalej się to potoczy - mówi Hrycak. Jego zdaniem protestujący na kijowskim majdanie nie walczą już o Unię Europejską, ale o egzystencję. - Boją się, że sami mogą zginąć, że po zakończeniu protestów ich rodziny będą prześladowane. Każdego dnia z majdanu znika po kilku aktywistów. Co się z nimi dzieje? Odnajdowani są potem w lesie, ze skrępowanymi rękoma, zostawieni na mrozie. Ludzie w Kijowie śmieją się z Europy. W dobry, niezłośliwy sposób, ale krytykują jej powolne działania. Polska zrobiła dla Ukrainy wszystko, co mogła i w odróżnieniu od Europy cieszy się tam bardzo dużym szacunkiem - podkreśla Hrycak i dodaje, że potrzebni są teraz ambasadorzy majdanu w Europie. Jego zdaniem doskonałymi kandydatami do tej roli są Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Według historyka, w odróżnieniu od Pomarańczowej Rewolucji z 2004 roku, tym razem opozycji brakuje wyraźnego lidera, jakim wtedy był Wiktor Juszczenko. - Mówi się, że charyzma już nie wystarczy. Ludzie to rozumieją i boją się powtórki sprzed dziesięciu lat, kiedy było ogromne zaufanie do lidera, który potem zawiódł - tłumaczy. Jego zdaniem słabnie popularność przywódców opozycji: Arsenija Jaceniuka, Witalija Kliczki i Ołeha Tiahnyboka. Wśród nowych potencjalnych liderów widzi m. in. znanego z umiejętności negocjacyjnych Petro Poroszenkę i byłego ministra obrony Anatolija Hrycenkę. Historyk dodaje, że był pod wrażeniem postawy ukraińskiej piosenkarki Rusłany, która także pojawiała się na majdanie. - Wiedzieliśmy, że jest piękną kobietą, ale jak się okazuje, także bardzo rozsądną i mądrą - mówi. Prof. Hrycak jest dyrektorem Instytutu Badań Naukowych Uniwersytetu Lwowskiego i szefem katedry historii Ukrainy w Ukraińskim Katolickim Uniwersytecie we Lwowie. W środę odebrał przyznawaną przez UMCS nagrodę im. Jerzego Giedroycia. Otrzymał ją za książkę pt. "Prorok we własnym kraju. Iwan Franko i jego Ukraina (1856-1886)”. - To wyróżnienie jest dla mnie bardzo ważne ze względu na te dwie osoby, które miały istotny wpływ na historię tej części Europy - tłumaczy Hrycak.
Czytaj więcej o: Lublin Ukraina UMCS Jarosław Hrycak
kuba
jon
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kuba
kuba (29 stycznia 2014 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak tylko mróż zelżeje przywiozę z chaty na wsi stare widły i siekierę...

Rozwiń
jon
jon (29 stycznia 2014 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ukraina , zrobiła to , zdaje się dużo wcześniej

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!