piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Prof. Kokowski zostaje na UMCS. Profesor porozumiał się z rektorem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 grudnia 2010, 13:20
Autor: (MB)

Jeden z najbardziej cenionych archeologów w Polsce pozostanie na lubelskim Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Naukowiec spotkał się dziś z władzami uczelni. Doszli do porozumienia.

Kokowski otrzymał deklarację, że uniwersytet sfinansuje badania w Czermnie, prowadzone przez archeologów pod jego kierunkiem. Nieoficjalnie wiadomo, że obie strony doszły do porozumienia także w innych, spornych kwestiach. O szczegółach nie chcą jednak informować prasy.

Wczoraj Kokowski na ostatnim posiedzeniu senatu UMCS złożył mandat senatora. – Z powodu przekształcenia uniwersytetu w zakład przemysłowy, gdzie traktuje się nas nie jak pracowników uczelni, tylko jak szeregowych robotników – tłumaczył na naszych łamach. – Nie ma znaczenia tytuł czy dorobek naukowy. Każdy jest traktowany jak petent.

Szalę goryczy przelały prace prowadzone przez archeologów pod kierunkiem prof. Kokowskiego w Czermnie, a także na terenie planowanej obwodnicy Lublina. – Załatwienie 1-stronicowego aneksu do umowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, w sprawie przedłużenia terminu naszych prac, trwa na uczelni w nieskończoność – oburzał się archeolog. – Trzeba było ponad tydzień chodzić od biura do biura na uczelni, żeby coś załatwić.

– Jestem tutaj niepotrzebny. Dano mi do zrozumienia, że moje działania nie są dla uczelni interesujące – mówił rozgoryczony naukowiec. I zapowiedział, że rozważa odejście z uniwersytetu.

Po dzisiejszym spotkaniu Kokowski jednak zostanie na uczelni. Nie wróci jednak do jej senatu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ewelina
ewelina
maryśka
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ewelina
ewelina (22 grudnia 2010 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='NOP' timestamp='1292594797' post='407335']
Tak trzymac panie profesorze! Wyczyścic UMCS z tego czerwonego betonu blokujacego inicjatywy!
[/quote]
Proszę sprawdzić listę WIlsteina: Jest tam nijaki Jan Kokowski = Andrzej Jan Kokowski. Dziwne że teraz opisuje się profesor jako Andrzej Kokowski.
Rozwiń
ewelina
ewelina (22 grudnia 2010 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jeden z najbardziej cenionych archeologów w Polsce" nie przesadzajmy.
Pozorant i bajerant.
Rozwiń
maryśka
maryśka (18 grudnia 2010 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strony się porozumiały i postanowiły nie informować prasy. I o to głównie chodziło władzom uczelni. Za dużo się przedostało na zewnątrz, a teraz może przyjdzie ktoś i skontroluje sposób wynagrodzeń niektórych osób, ich awanse, premie i podwyżki, których ponoć nie ma, a dla niektórych jednak są... Oj, wiele ciekawych rzeczy można zaobserwować i się dowiedzieć...Czy w związku z obustronnym porozumieniem pan profesor Kokowski przymknie jednak oczy na zaobserwowane dotychczas nieprawidłowości i przejdzie do porządku dziennego, czy też ma zamiar pracować nad zaprowadzeniem na uczelni normalności?
Rozwiń
:(
:( (17 grudnia 2010 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"– Jestem tutaj niepotrzebny. Dano mi do zrozumienia, że moje działania nie są dla uczelni interesujące – mówił rozgoryczony naukowiec."

- Jak to niektórzy mówią:

"jakim kto jest pracownikiem, tak mówi o swoim zakładzie pracy . . . ."
Rozwiń
sonpyh
sonpyh (17 grudnia 2010 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Hypnos' timestamp='1292594601' post='407332']
A pisałem wczoraj, że trzeba być mężczyzną, żeby odejść z uczelni... i miałem rację. Teraz wyjdzie na to, że Pan Profesor jest wybawcą uczelni, bo łaskawie został... Na pewno zrobił to dla dobra uczelni... Ale czy zechce odzyskać mandat senatora?
[/quote]
Już się tym cały senat, co ja mówię - cała społeczność akademicka - tym zamartwia. Co oni poczną, kto się za nimi ujmie, jak zabraknie tego obrońcy robotników nauki. Strach pomyśleć ))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!