sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Prof. Stanisławek złamał prawo rozsyłając listy pacjentom. Pisał, że startuje w wyborach

Dodano: 4 stycznia 2017, 20:47

– Wysłanie tych listów okazało się pewną niezręcznością, ale nie chcę tego komentować – mówi prof. Andrzej Stanisławek
– Wysłanie tych listów okazało się pewną niezręcznością, ale nie chcę tego komentować – mówi prof. Andrzej Stanisławek

Senator Andrzej Stanisławek złamał prawo rozsyłając swoim pacjentom listy z informacją o swoim starcie w wyborach – stwierdził Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

Prof. Andrzej Stanisławek to ceniony lubelski onkolog. Jesienią 2015 r. wystartował w wyborach z poparciem Prawa i Sprawiedliwości i zdobył mandat senatora. Przygodę z polityką rozpoczął półtora roku wcześniej, kiedy kandydował do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca na liście Polski Razem Jarosława Gowina. Ze swojego prywatnego gabinetu rozesłał wtedy do swoich pacjentów listy z ulotką wyborczą i informacją o tym, co będzie robił jako eurodeputowany.

O tę sprawę pytaliśmy go, gdy był gościem przedwyborczego czata w naszej redakcji. Prof. Stanisławek tłumaczył, że pacjenci pytali go, czy po zdobyciu mandatu dalej będzie leczył. – Chciałem zapewnić ich, że nie zrezygnuję z praktyki – wyjaśniał dodając, że dołożył wszelkich starań, by upewnić się, że nie było to działanie niezgodne z prawem.

Jeden z takich listów trafił do Jakuba Osiny, ówczesnego radnego miejskiego ze Świdnika, a dziś członka zarządu powiatu świdnickiego, który o sprawie poinformował Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Po dwóch latach GIODO wydał decyzję. Stwierdza w niej, że nie ma podstaw do podjęcia jakichkolwiek działań, ale przyznaje, że polityk złamał prawo.

W piśmie czytamy m.in., że w tym przypadku dane osobowe pacjenta zostały wykorzystane w innym celu niż ten, dla którego zostały zebrane. Inspektor podkreśla, że są one objęte tajemnicą lekarską. Nie ma też wątpliwości, że prof. Stanisławek naruszył przepisy o ochronie danych osobowych.

Jakub Osina nie kryje satysfakcji z decyzji GIODO. – Nie po to chodzimy do lekarza, żeby stać się celem agitacji wyborczej. Osoby publiczne powinny zdawać sobie sprawę z tego, że przestrzeganie prawa jest bardzo ważne – komentuje.

– Na pewno wysłanie tych listów okazało się pewną niezręcznością, ale nie chcę tego komentować. Mogę tylko powiedzieć, że to, co napisałem na ulotce było prawdą. Co prawda nie dostałem się do Parlamentu Europejskiego, ale zostałem senatorem i funkcję tę pełnię społecznie nadal przyjmując pacjentów – mówi nam prof. Stanisławek.

Czytaj więcej o: Lublin wybory Andrzej Stanisławek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 stycznia 2017 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pieniędze pieniedzę pieniędze i trzy pensyjki są ... żal
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kompromitacja. I ten człowiek ma nadal stanowić prawo ? Jako lekarz powinien kierować się szczególną etyką. Żenująca postawa.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli ma honor, powinien złożyć mandat senatora.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WG nasich Pan Profesor złamał prawo bo prosił o głos . A Pan Dr nie złamał wg nasich prawa jak zgarniał będąc nieuprawnionym finans do swojej kieszonki. Może nie On a Jego lepkie łapy. Czy GIODO jest uprawnione do orzekania czy Ktoś złamał prawo? Tak samo obrona aferzysty przez nasich klakierów to " mowa trawa" przez drewniany mikrofon.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Platformen Guten Morgen ;)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!