środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Profesor KUL przed sądem: Bez dowodu nie ma procesu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2013, 18:16
Autor: (jsz, pap)

Profesor KUL ks. Stanisław T. nie przyznaje się do popełnienia plagiatu<br />
 (Maciej Kaczanowski)
Profesor KUL ks. Stanisław T. nie przyznaje się do popełnienia plagiatu
(Maciej Kaczanowski)

Nie udało się rozpocząć w piątek procesu prof. KUL ks. Stanisława T. Wykładowca oskarżony o plagiat złożył wniosek o umorzenie postępowania. Niestety, …w aktach zabrakło spornej publikacji, czyli głównego dowodu w sprawie.

Według prokuratury, 55-letni Stanisław T. przypisał sobie autorstwo cudzych prac w publikacji "Ewolucja kościelnego prawa polskiego w świetle kodyfikacji do XIX wieku”. W marcu śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

– Dopóki sąd nie rozpozna sprawy, nie mogę mówić o szczegółach wniosku oskarżonego – kwituje mec. Marek Nakonieczny, obrońca Stanisława T. – Materiał dowodowy okazał się niepełny. W tej sytuacji pozostaje czekać na jego uzupełnienie.

Sprawa ma wrócić na wokandę pod koniec września.

Według prokuratury, w 2008 r. Stanisław T. przedstawił publikację w wydawnictwie KUL. Wskazał przy tym siebie, jako jedynego autora. Tymczasem w książce zamieścił spore fragmenty prac pięciu innych autorów. Śledczy wsparli się opinią biegłego. Wynika z niej, że w publikacji Stanisława T. znalazły się treści przepisane z innej książki bez podania autora. To plagiat.

Stanisław T. do niczego się nie przyznaje. Śledczym wyjaśniał, że nie był świadom zatajania cudzych tekstów. Wskazał ich bowiem w bibliografii. Śledztwo w sprawie plagiatu to wynik publikacji prasowych oraz działań prof. Wacława Uruszczaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zarzucił prof. KUL ks. Stanisławowi T. wielokrotne naruszenie praw autorskich. Na uczelni wykładowca został ukarany naganą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
st
jurek
d
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

st
st (31 lipca 2013 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miałem niestety nieprzyjemność bycia studentem prof. T. i muszę stwierdzić że bardzo mnie cieszy fakt postawienia tego pana przed prokuraturą. Ocenę z zajeć wystawiał na podstawie faktu czy ktoś kupił u niego książke jego autorstwa czy nie, poza tym był bardzo chamski w stosunku do studentów. Oto jak jest na KULU.

On akurat książek nie sprzedawał. Bardzo dobry człowiek

Rozwiń
jurek
jurek (27 lipca 2013 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

chyba duch święty tak nie pomaga sprawiedliwości ?

Rozwiń
d
d (27 lipca 2013 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

akurat ta ksiązka była do sprzedazy w księgarni i nie bylo potrzeby kupowania jej u autora.TAk robił niezyjący już jedenz ks.profesorow.zreszta powinien byc ukrucony na kul-u handel ksiazkami w katedrach.wydaja ksiazki,własnym sumptem a później sami je sprzedaja.

Rozwiń
student
student (27 lipca 2013 o 00:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miałem niestety nieprzyjemność bycia studentem prof. T. i muszę stwierdzić że bardzo mnie cieszy fakt postawienia tego pana przed prokuraturą. Ocenę z zajeć wystawiał na podstawie faktu czy ktoś kupił u niego książke jego autorstwa czy nie, poza tym był bardzo chamski w stosunku do studentów. Oto jak jest na KULU.

Rozwiń
catholic
catholic (26 lipca 2013 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za sqrwiel- z panem bogiem za pan brat a podbiera naukowe treści innych kolegów!!!!!!!!!!!!!!!! I do tego pali głupa, że to nie on to pan bóg za niego to zrobił!! Skąd się takie typy zwane niby profesorami,księżulami i tym podobnymi monstruami biorą???? Matkę by sprzedał a nie przyzna sie do plagiatu taki bogobojny judasz!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!